Kaczmarek: PiS badał, czy Olejniczak to gej
Były szef MSWiA znowu zaskoczył rewelacjami. Janusz Kaczmarek mówił przed komisją ds. nacisków, że rządzący PiS zaglądał opozycji do łóżka. "Interesowały ich rzekome skłonności homoseksualne Wojciecha Olejniczaka i rzekome zamiłowanie do narkotyków Mirosława Drzewickiego" - stwierdził.
- "Ziobro jest zły i niszczy ludzi"
- Jarosław Kaczyński stanie przed sądem
- SLD świętuje, ale bez Borowskiego i Hübner
- "Nasz Dziennik" podlicza finanse gejów
- Burza w komisji śledczej. Przez DZIENNIK
- Czy Ziobro kazał nacisnąć żonę Kaczmarka?
- Śledczy gotowi oskarżyć Ziobrę o podżeganie
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były szef MSWiA opowiedział posłom zdarzenie, jakie miało mieć miejsce, kiedy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Miał on otrzymać z jednej z prokuratur informację, że w jednym z zeznań świadek mówi o zainteresowaniu młodymi chłopcami polityka SLD Wojciecha Olejniczaka - podaje Radio ZET.
Według Kaczmarka, Ziobro miał przekazać tę informację zaufanym dziennikarzom, licząc na to, że to opiszą. Minister miał po ukazaniu się artykułu zorganizować konferencję prasową, na której chciał zapowiedzieć wyjaśnienie tej sprawy.
>>> Ziobro dał Lepperowi DNA córki Anety K.?
Janusz Kaczmarek mówił też o zainteresowaniu Jarosława Kaczyńskiego sprawą rzekomych problemów z narkotykami polityka PO Mirosława Drzewieckiego. Kaczyński miał na nieformalnych spotkaniach w Kancelarii Premiera dopytywać, co dzieje się z tą sprawą i czy zostało wszczęte jakieś postępowanie. Jeden z gangsterów wyznał prokuratorowi Dariuszowi Barskiemu, potem prawej ręce Zbigniewa Ziobro, że sprzedawał Drzewieckiemu kokainę.
>>>Honorata Kaczmarek: "Ziobro jest zły i niszczy ludzi"
Gdy Drzewiecki wchodził do rządu, odchodzący premier Jarosław Kaczyński miał powiedzieć dwuznacznie: "Nie wydaje mi się, by pan Drzewiecki był dobrym ministrem sportu".
Były szef MSWiA zeznawał też o nielegalnych podsłuchach za rządów PiS. Ze wzgledu na to poprosił o nałożenie na jego zeznania klauzuli ściśle tajne. "Rozmawialiśmy o nieformalnych spotkaniach w Kancelarii Premiera, w których szczególnym zainteresowaniem cieszyły się informacje dotyczące polityków ówczesnej opozycji. Były to informacje ze służb specjalnych związane między innymi z politykami, którzy są dziś ministrami " - ujawnił przewodniczący komisji Sebastian Karpiniuk.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!