Libertas zrobi z Wałęsy prezydenta Unii?
To nie musi być przelotny flirt. Wsparcie Lecha Wałęsy dla Libertasu może być początkiem wielkiego powrotu byłego prezydenta do aktywnej polityki. Na co może liczyć legenda "Solidarności"? Twórca Libertasu Declan Ganley być może namówi go do walki o stanowisko prezydenta Unii Europejskiej.
- Palikot: Wielki Elektryku porzuć Libertas
- Wiemy, gdzie Wałęsa wesprze Libertas
- Prezydent pochwalony. Przez Wałęsę
- Wielki kłopot Platformy: Co zrobić z Wałęsą?
- Wałęsa: Jadę na kolejny kongres Libertas
- Lech Wałęsa w rok zarobił ponad milion
- Sejm zamyka drzwi przed nosem Libertas
- Libertas złamie zakaz marszałka Sejmu
- Wałęsa nie chce do Libertasu. Na razie
- Palikot chce dać prezydentom emerytury
- To już pewne. Unią rządzi premier Belgii
- Libertas dziękuje Wałęsie za... lans
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego Wałęsa miałby się zaangażować w Libertas? Partia Ganleya liczy na to, że były prezydent ma już dość poklepywania go po plecach i traktowania jak maskotkę albo muzealny eksponat. "On sam wielokrotnie mówił nam, że ma jeszcze power, że jest w kwiecie wieku i może coś jeszcze zdziałać jako czynny polityk, a nie żywa legenda:" - tłumaczy osoba z polskiego oddziału tej formacji. Dodatkowym atutem kandydatury Wałęsy miałoby być również to, że byłego polskiego prezydenta mogłyby poprzeć także inne partie europejskie, choćby EPP. "Przecież Platforma i jej europejscy partnerzy nie kopną Wałęsy w tyłek, skoro Tusk już tyle w niego zainwestował" - ocenia jeden z naszych informatorów.
Wałęsa nie chce jednak potwierdzić, że Ganley złożył mu propozycję. Także szef jego instytutu Piotr Gulczyński twierdzi, że o takim pomyśle nie słyszał. Jednak pytany o plany szerszej współpracy byłego prezydenta z Libertas przyznaje: "Jeśliby się okazało, że partia Libertas będzie dążyła do tego, żeby Lecha Wałęsę łączyć z tą partią głębiej, to prezydent potencjalnie może rozważać taką propozycję. Ale na pewno nie jest to ten etap i taka propozycja nie padła."
Nasi rozmówcy twierdzą jednak, że propozycja padnie. Dlaczego? Ganley jest zafascynowany Wałesą i to on sam wpadł na pomysł, by namówić legendarnego przywódcę "Solidarności" do współpracy z Libertas. Pomogli mu w tym ludzie LPR. Z zastrzeżeniem, że nie był to ani Roman Giertych, ani Wojciech Wierzejski. "Przecież my w 1997 r. z Wałęsą i jego BBWR tworzyliśmy Blok dla Polski. W 2000 r. ci sami ludzie angażowali się w kampanię prezydencką generała Tadeusza Wileckiego. Tamta współpraca zaowocowała kontaktami, które teraz pomogły nam w dotarciu do Wałęsy i przekonaniu go do naszych racji" - mówi prominentny polityk Libertas.
Gulczyński ripostuje. Twierdzi, że w rozmowach z Ganleyem pośredniczy czasem on, a czasem ktoś inny. Nie chce zdradzić kto. "W każdym razie nikt z LPR" - zastrzega. I podkreśla: "Lech Wałęsa nie planuje podjęcia współpracy z Libertas Polska. W Polsce cały czas popiera Platformę Obywatelską. Poparcie dla niektórych idei Ganleya nie oznacza poparcia dla Giertycha czy Wierzejskiego. Libartas Polska, a Libertas europejski to są dwie kompletnie różne rzeczy."
>>>Lech Wałęsa w rok zarobił ponad milion
Jednak, jak twierdzą nasze źródła w centrali Libertas, Wałęsa ma pojawić się także na polskiej konwencji partii Ganleya. I podkreślają, że wizyta w Madrycie to dopiero początek tournee byłego prezydenta po Europie. "Mamy jeszcze trzy tygodnie kampanii. Lech Wałęsa podoba się naszym sympatykom w Europie, więc będziemy z niego korzystać" - usłyszeliśmy od jednego ze współpracowników szefa Libertas.
Według naszych informacji były prezydent pojawi się jeszcze m.in. w Paryżu, później w Dublinie i właśnie w Warszawie. "Będzie jeszcze jedna konwencja na koniec kampanii, nie wiemy jeszcze gdzie. Ale na pewno chcemy, by pan Wałęsa także tam był naszym gościem" - mówi nasz rozmówca.
Z kolei Gulczyński zaznacza, że nie wyobraża sobie, by Wałęsa wystąpił na wspólnej konwencji z politykami LPR.
Czy Wałęsa za każdym razem, gdy pojawi się na imprezie Libertas, dostanie za to wynagrodzenie? "Na pewno pan prezydent nie robi tego za darmo, ale o konkretnych sumach nie będę rozmawiał" - mówi nam współpracownik Ganleya. Nie chce też powiedzieć, czy chodzi o jeden kontrakt obejmujący kilka konwencji, czy też za każdą konwencję Wałęsa podpisuje odrębną umowę.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!