Libertas złamie zakaz marszałka Sejmu
Marszałek swoje, Libertas swoje. Partia nie posłucha Bronisława Komorowskiego, który zabronił jej urządzania konferencji w budynku parlamentu. I zaprosiła dziennikarzy na kolejne spotkanie już w piątek. "Chętnie zobaczę, jak przed kamerami telewizyjnymi straż marszałkowska przerywa nasze wystąpienie" - mówi DZIENNIKOWI wiceszef Libertas Polska Daniel Pawłowiec.
- Tusk ma już dość. Ostrzega Wałęsę
- Libertas zrobi z Wałęsy prezydenta Unii?
- Wałęsa nie chce do Libertasu. Na razie
- Ganley nie da pieniędzy na kampanię Libertas
- Wałęsa robi błąd wiążąc się z Libertas
- Partia Kaczyńskiego i Libertas połączą siły?
- TVP zmusza reporterów, by mówili o Libertas
- Wałęsa u Libertas mówił o Unii i szatanie
- Libertas to Giertych w oczej skórze
- To mówił Wałęsa na kongresach Libertas
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie akceptujemy tej arbitralnej decyzji. Parlament to naturalne miejsce do prowadzenia polityki" - mówi DZIENNIKOWI Pawłowiec. I dodaje: "Jeżeli nie zostanie nam udostępniona sala konferencyjna, zobimy konferencję na korytarzu".
Piątkowa konferencja - która ma się zacząć o godz. 11.30 - ma być poświęcona Parlamentowi Europejskiemu. Ale czy chodzi o spotkanie z dziennikarzami, czy o prowokację?
>>> Sejm zamyka drzwi przed nosem Libertas
"Chętnie zobaczę, jak przed kamerami telewizyjnymi straż marszałkowska przerywa nasze wystąpienie" - mówi nam Pawłowiec. I zaznacza, że jednym z uczestników konferencji będzie eurodeputowany. "Jeżeli zamyka się Sejm przed demokratycznie wybranym reprezentantem społeczeństwa - jest to pogwałcenie konstytucji"- zaznacza Pawłowiec.
Były skargi, czy ich nie było?
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zabronił dziś organizowania w Sejmie konferencji partiom, które nie mają swojej reprezentacji w parlamencie. Ta decyzja bije w Libertas, które od kilku dni organizowało konferencje w sejmowym budynku.
Jak mówią nam osoby z otoczenia Komorowskiego, marszałek zadzwonił do dyrektora biura prasowego kancelarii Sejmu Krzysztofa Lufta w środę z Rumunii i polecił mu przygotowanie odpowiedniego zarządzenia.
Taką decyzję miał podjąć po skargach posłów z innych klubów. "Dzwonili, że są oburzeni konferencjami Libertas. Tym bardziej że wykorzystują gmach Sejmu do ataków właśnie na Sejm" - twierdzi jeden z naszych rozmówców.
>>> Tusk: Wałęsa psuje swój wizerunek
"My nie interweniowaliśmy" - mówi Tomasz Kalita z SLD. Wobec decyzji szefa biura prasowego ma mieszane odczucia. "Każdy poseł, także Parlamentu Europejskiego, powinien mieć prawo do zorganizowania konferencji w Sejmie. Ale takich spotkań nie powinny organizować partie, których nie ma ani w Sejmie, ani w europarlamencie" - uważa.
Z oficjalną skargą do marszałka nie zwracali się też PiS ani PO. "Marszałek widzi, co się dzieje w Sejmie. Kampanię wyborczą lepiej prowadzić poza tym gmachem"- komentuje Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!