Prezydent Sopotu ma zarzuty i... poparcie
W najbliższą niedzielę mieszkańcy Sopotu w referendum zdecydują o losach swojego dotychczasowego prezydenta Jacka Karnowskiego. Według sondaży ma realną szansę ocalić „stołek”, większość mieszkańców deklaruje oddanie głosu przeciwko odwołaniu go ze stanowiska.
- CBA w mieszkaniu prezydenta
- Ostatni milionowy przetarg Karnowskiego
- Karnowski. Wyborczy sukces. Moralna porażka
- Zaczął się proces Kurskiego "za kłamstwo"
- Tusk wypisał się z Platformy... w Sopocie
- 35 tysięcy złotych za wolność prezydenta
- Sopot poparł swojego prezydenta
- Prezydent Sopotu: Założono mi kaganiec
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
63 proc. sopocian nie chce odwołania podejrzanego o korupcję prezydenta miasta Jacka Karnowskiego - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej". Za usunięciem prezydenta z urzędu opowiedziało się natomiast 20 proc. mieszkańców Sopotu, 17 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
>>>Radni PO zawieszeni za Karnowskiego
"Wyniki te satysfakcjonują, ponieważ uważam Karnowskiego za uczciwego człowieka i doskonałego prezydenta. Chciałbym więc, aby potwierdziły się one w niedzielę" - skomentował wyniki sondażu przyjaciel Karnowskiego Aleksander Hall.
>>>Mieszkańcy Sopotu murem za prezydentem
Pomysłodawcą rozpisania referendum był sam Karnowski. W lutym prokuratura postawiła mu osiem zarzutów, między innymi w związku z "aferą sopocką". Czego dotyczyła? Karnowski oferował sopockiemu biznesmenowi pomoc w uzyskaniu pozwoleń na wykonanie nadbudowy w jednej z kamienic w zamian dwa mieszkania. Światło dzienne ujrzało nagranie rozmowy dogadującej szczegóły tej "współpracy".
Odwołania Karnowskiego domaga się PiS oraz część polityków PO z Donaldem Tuskiem na czele. Premier deklaruje, że będzie głosować za odwołaniem prezydenta miasta.
Aby sopockie referendum było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 10,8 tys. mieszkańców. Jeśli Karnowski wygra, opozycja nie będzie mogła skrócić jego kadencji. Jeśli przegra, złoży urząd, a premier powoła tymczasowego zarządcę miasta i rozpisze nowe wybory na prezydenta.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!