Palikot: Czy bestia z Opolszczyzny to gej?
Janusz Palikot podpowiada PiS, jak prowadzić kampanię wyborczą i odwrócić uwagę od deficytu budżetowego. Według niego, za wzrost deficytu odpowiada właśnie PiS. Palikot radzi, by partia Jarosława Kaczyńskiego znalazła temat zastępczy. Na przykład, czy "bestia z Opolszczyzny to gej".
- Policja znów węszy za pumą. Pod Poznaniem
- Palikot: Wielki Elektryku porzuć Libertas
- Ustawki posła Janusza Palikota
- Alkoholowa wojna Palikota z prezydentem
- Palikot buja się w hamaku i drwi z szefa PiS
- Bestia z Opolszczyzny jest już na Mazowszu
- To już psychoza. Puma jest w Kielcach
- Magik główny pana Palikota
- Palikot próbuje przekupić Wałęsę
- Miecznicka: Kasa i klasa Palikota
- Poseł PiS chce prześwietlić Palikota
- "Nasz Dziennik" podlicza finanse gejów
- Puma z Opola zawędrowała na północ
- I to ma być słynna "bestia z Opolszczyzny"?
- Palikot: Libertas działa na rzecz Rosji
- Przekupili niedźwiedzia jedzeniem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Komisja Europejska wszczyna procedurę związaną z nadmiernym deficytem budżetowym, którego wysokość w 2008 roku przekroczyła 3,9 procent. (...) Komisarz Joaquin Almunia nie pozostawił żadnych złudzeń, prezentując swój raport na temat deficytu budżetowego w Polsce - mieliśmy dobrą passę gospodarczą, mieliśmy okres koniunktury, którego kompletnie nie wykorzystano. Kto?" - pyta Palikot na swoim blogu w serwisie onet.pl.
>>>Bestia z Opolszczyzny jest już na Mazowszu
Poseł PO dodaje: "Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie uporządkował finansów publicznych w czasie wzrostu gospodarczego, kiedy cięcia wydatków byłyby nie tylko pożądane, ale przede wszystkim – miałyby osłonę w postaci dobrej koniunktury i rosnących przychodów. Mumia może tego nie pamiętać, bo mumie budzą się do życia politycznego co kilka miesięcy, po czym znów zasypiają, ale my dość dobrze pamiętamy, kto w rządzie PiS odpowiadał za finanse…"
Palikot oczywiście wskazuje winnego: "Zyta Gilowska trzymając się 30 miliardów deficytu (pamiętają Państwo słynne pojęcie „kotwicy budżetowej”) nie wykonała żadnego racjonalnego ruchu, by ściąć rozdęte wydatki publiczne".
>>>Palikot o Wierzejskim: Populistyczny impotent
A na koniec daje PiS dobre rady: "Generalnie - po tamtej stronie będzie teraz wstydliwa cisza… Trzeba - mówią spin doktorzy - przeczekać, przeżyć, znaleźć jakiś inny temat. Podpowiadam Kaczyńskim: jest takie zwierzę, puma zdaje się, która objawia się co chwilę w innym regionie Polski, straszy różnymi kolorami sierści, wałęsa się gdzieś na peryferiach, ukazuje i znika - idealny temat, by snuć o nim polityczną opowieść! A PiS jak kania dżdżu potrzebuje merytorycznego paliwa, własnej mantry! Nie udało się wzniecić pożaru w sprawie stoczniowców, nie udało się poróżnić Platformy, nie udało się obciążyć nas odpowiedzialnością za <porażkę> Krakowa i Chorzowa - może więc poszukiwanie tajemniczego zwierzęcia będzie dla PiS łatwiejszym i bardziej odpowiednim zadaniem? Nie ma gdzieś na pumę jakichś teczek? Nie jest puma, przypadkiem, homoseksualistą?" - kpi Palikot.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!