"Czerwony na Śląsku się nie prześliźnie"
To było pierwsze przedwyborczych starcie PO i PiS. W katowickim radiu spotkali się kandydat PiS w eurowyborach Marek Migalski i "jedynka" PO Jerzy Buzek. "Było merytorycznie i rzeczowo, a Jerzy Buzek to sympatyczny człowiek i godny rywal" - mówi DZIENNIKOWI Migalski, dla którego ta debata była politycznym debiutem.
- Starcie Tuska ze związkowcami - bez publiki
- Migalski broni prezesa PiS słowami Palikota
- Migalski: Wyrok w sprawie spotu skandalem
- Migalski: Nazywali mnie sługusem PiS
- PiS zignorowało wyzwanie Platformy
- "Migalski to świeża krew". Zobacz jego spot
- Migalski nowym spin doktorem PiS
- Buzek kontra Migalski. W samo południe
- To decydujące starcie o Jerzego Buzka
- Buzek: Atmosfera jest mi przychylna
- Migalski wyklęty przez Radio Maryja
- Buzek na prezydenta? PO tego nie chce
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obaj byli zgodni, że wstąpienie Polski do Unii było sukcesem. " Po pięciu latach jesteśmy bogatsi, bezpieczniejsi. Nasze pięć lat w Unii jednak mogło być lepsze" - ocenił Migalski. "UE to organizm, który zamienił wojny na negocjacje" - wtórował mu Buzek.
Kandydat PiS stwierdził, że zamierza walczyć o "równość i podmiotowość" Polski w Unii i Parlamencie Europejskim - wskazywał na gorszą sytuacj polskich rolników. W podobnym tonie wypowiadał się także były premier. "Polska, jak i cała Unia musi poprawiać konkurencyjność. Modernizacja Polski to dziś najważniejsze zadanie patriotyczne" - podkreślił Jerzy Buzek.
>>> Buzek kontra Migalski. W samo południe
Politycy byli zgodni w jeszcze jednej kwestii, że mandaty do PE powinny podzielić między siebie PO i PiS. "Czerwony na Śląsku się nie prześliźnie" - żartował w rozmowie z nami Migalski.
To co podzieliło Migalskiego i Buzka to traktat lizboński. Polityk PiS uważa, ze dla Polski korzystniejszy był traktat nicejski. "Traktat Lizboński ma swoje zalety, jak i wady. Co nie oznacza, że osobiście jestem wielkim zwolennikiem tego traktatu" - zaznaczył Marek Migalski.
Zgodził się natomiast z Jerzym Buzkiem, że przyjęcie dokumentu może przyczynić się do lepszego działania Unii Europejskiej. Były premier uważa z kolei, że jeśli traktat lizboński nie zostanie przyjęty, silne kraje europejskie, które dotąd sterowały polityką UE, będą mogły dogadywać pomiędzy sobą, zamiast w ramach całej Wspólnoty.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!