Kolejne kryzysowe cięcia? Niewykluczone
Na razie deficyt budżetowy jest pod kontrolą - zapewnia szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. Resort finansów podał, że po czterech miesiącach wyniósł już on prawie 85 proc. zakładanego na cały rok. Czy będą kolejne cięcia w ministerstwach? "Jeśli będzie to konieczne" - mówi Nowak.
- Polska gospodarka już się kurczy?
- Prezydent wyciągnął Gilowską z niebytu
- Rząd nadal nie dostrzega kryzysu
- "Budżet rządu Tuska to science-fiction"
- Doradca prezydenta: Trzeba podnieść podatki
- "Zostawiliśmy finanse w znakomitym stanie"
- PiS: Z gospodarką źle. Deficyt rośnie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Deficyt budżetowy jest kontrolą. Realizujemy założenia" - uspokajał Sławomir Nowak w TVN24. Na pytanie, czy są przewidywane kolejne kryzysowe cięcia w resortach, odpowiedział, że na razie nie. "Ale jeśli zajdzie taka potrzeba..." - dodał, dając do zrozumienia, że ministrowie znów będą zmuszeni do szukania oszczędności.
>>> PiS: Z gospodarką źle. Deficyt rośnie
Ministerstwo finansów podało, że deficyt po kwietniu wyniósł 15,3 mld złotych, co stanowi aż 84,3 proc. z zakładanych w ustawie budżetowej 18,2 mld złotych. Resort nie widzi w tym nic złego, bo według planu dochodów i wydatków państwa, deficyt po kwietniu miał wynieść ok. 16 mld złotych (88,1 proc.).
W zapewnienia rządu o trzymaniu deficytu pod kontrolą nie daje wiary opozycja. "W budżecie zapisano, że po drugim kwartale deficyt zacznie gwałtownie maleć. Ciekawe dlaczego? Przecież inwestycje dopiero się rozkręcają. No, chyba, że ten rząd całkowicie zrezygnuje z inwestycji" - zastanawiała się w rozmowie z DZIENNIKIEM wiceszefowa PiS Aleksandra Natalli-Świat.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!