Nie będzie debaty Tuska ze stoczniowcami
Z rozmów nici. Po kilkunastu godzinach wahania "Solidarność" i OPZZ zdecydowały, że zbojkotują wieczorne spotkanie z premierem. "To Tusk stchórzył" - przekonuje szef stoczniowej "S" Roman Gałęzewski. Do rozmowy z szefem rządu wciąż są gotowe dwa mniejsze związki.
- To związkowcy stchórzyli, nie Donald Tusk
- Związkowcy strzelali w Warszawie
- Nie ma kompromisu rządu ze stoczniowcami
- Związki pokłóciły się o debatę z Tuskiem
- Tusk zdziwiony żądaniami związkowców
- Wałęsa śpiewa stoczniowcom i premierowi
- Nie będzie debaty przez upór Solidarności?
- Za zerwaną debatą stoją ludzie prezydenta?
- "Solidarność" czeka na Tuska pod stocznią
- Tusk na debacie: To też moja stocznia
- Lider "S": Premier kłamie
- Krzaklewski krytykuje Tuska za stocznię
- Tusk dostał prztyczka w nos od związków
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tak oczekiwanej debaty nie będzie, bo rząd nie przystał na warunek "S" i OPZZ. Domagały się one wyłączności na wieczorną rozmowę w z Donaldem Tuskiem. Nie chciały, by w spotkaniu uczestniczyły dwa pozostałe, i zarazem znacznie mniejsze, związki.
>>> Nie ma kompromisu rządu ze związkowcami
Ogłaszając decyzję o zerwaniu rozmów z premierem szef "S" w Stoczni Gdańskiej powtórzy swoje argumenty. Według niego Związek Zawodowy Inżynierów i Techników i Związek Zawodowy "Okrętowiec" to przybudówki Platformy Obywatelskiej i dodał, że z ludźmi, którzy nie walczyli o stocznię, jest "mu nie po drodze".
"Przepraszamy Polaków. To nie nasza wina, to rząd nie spełnił nawet naszych najmniejszych żądań. Spotkamy się 4 czerwca na mszy przed pomnikiem Poległych Stoczniowców" - dodał wiceszef "S" w Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz.
"Premier opóźniła tę debatę, bo czekał na to, co my będziemy chcieli poruszyć. Gdy się przekonał, że jesteśmy merytorycznie przygotowani, sięgnął po swoje przybudówki. A my chcieliśmy go zapytać, dlaczego nie ma tu najnowocześniejszej stoczni w Europie. Bo takie złożył inwestor z Ukrainy po zbadaniu bilansów zakładu" - powiedział Gałęzewski.
"Mali" na razie nie zamierzają rezygnować z debaty, jeśli będzie chciał się z nimi spotkać Donald Tusk. "Dziwi mnie żądanie Solidarności. Premier mnie zaprosił i zaproszenia nie odwołał" - mówi DZIENNIKOWI szef Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w Stoczni Gdańskiej Wiesław Szady. "Ja powiem tak. Pracuję w stoczni od 1971 roku. Jak ja o nią walczyłem, to tych panów z Solidarności nie było. A zresztą o jakiej walce mówimy. Czy palenie opon jest skuteczne? W zatruwaniu środowiska na pewno, ale czy nie odstrasza armatorów?” - zastanawia się Szady w rozmowie z nami.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!