Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

"Solidarność" czeka na Tuska pod stocznią

2009-05-18 | Ostatnia aktualizacja: 00:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Stoczniowcy skrzyknęli się i zebrali pod bramą stoczni. Rozłożyli namiot i ustawili krzesła. Mówią, że czekają na premiera Donalda Tuska. Chcieli się z nim spotkać o godz. 19. Byli z nimi prałat Henryk Jankowski i szef "Solidarności" Janusz Śniadek. Związkowcy mówili, że politycy PO "wkurzyli ich nazywając tchórzami".

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Związkowców bardzo dotknęły zarzuty, że stchórzyli. "Nikt nie będzie mówił, że Solidarność tchórzy" - mówił przed bramą Stoczni Gdańskiej wiceszef stoczniowej "S" Karol Guzikiewicz.

"Solidarność" w ciągu kilku godzin zmieniła więc zdanie i ogłosiła, że jednak chce spotkania z premierem. Związkowcy spotkali się przed bramą. Rozłożyli tam twarde plastikowe krzesła. Tłumaczyli, że chcą rozmowy na nich, a nie w wygodnych fotelach. Usiedli pod dużym niebieskim namiotem i czekali na premiera. Chcieli żeby przyjechał do nich o 19.

"Premier pojawi się, ale w Politechnice Gdańskiej" - mówi rzecznik rządu Paweł Graś. "Związkowcy mogą tam przyjść." "Solidarność" jednak nie chciał o tym słyszeć. Związkowcy mówili, że chcą rozmawiać przed bramą stoczni.

Zdaniem Pawła Grasia wystosowane przed bramę nr 2 Stoczni Gdańskiej na godz. 19.00, to "rozpaczliwa próba uniknięcia oskarżeń o tchórzostwo, które płyną pod adresem tych związków."

>>>Tusk dostał prztyczka w nos od związków

Jeszcze kilka godzin temu związkowcy mówili, że nie będą rozmawiać z premierem. Nie chcieli spotkać się z Donaldem Tuskiem w Politechnice Gdańskiej, ponieważ na rozmowy zaproszono też dwa inne, mniejsze związki - ZZ "Okrętowiec" i ZZ Inżynierów i Techników. Zdaniem wiceszefa stoczniowej "S" Karola Guzikiewicza, oba te związki to satelity PO.

Premier zapowiedział, że i tak pojedzie do Gdańska i spotka się ze związkowcami, którzy nie zbojkotowali debaty. Dodał, że będzie też czekał na związkowców z "S" i OPZZ. "Na tę debatę przyjdą wyłącznie klakierzy Tuska" - odpowiedział Karol Guzikiewicz. Dodał też, że do Politechniki Gdańskiej związkowcy nie pójdą nawet po to, żeby wygwizdać premiera.

"Pan premier wziął sobie na debatę przybudówki, które już w piątek mówiły wyraźnie, że będą próbowały atakować związki zawodowe, (...) a nie będą atakowały premiera" - dodał Guzikiewicz na konferencji prasowej pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Przy okazji nazywając zachowanie premiera tchórzostwem.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «