Związkowcy stracą, a Tusk skorzysta
"Debata odbędzie się bez dwóch najważniejszych związków, a Tusk dostanie przedwyborcze wystąpienie w dobrym czasie antenowym" - tłumaczy politolog Bartłomiej Biskup. Najgorsze czeka nas jednak 4 czerwca. "Znów w świat pójdzie komunikat, że jesteśmy pieniaczami nawet w tak uroczystych chwilach" - ubolewa politolog Wawrzyniec Konarski.
- Nie ma kompromisu rządu ze stoczniowcami
- Związki pokłóciły się o debatę z Tuskiem
- Tusk zdziwiony żądaniami związkowców
- Wałęsa śpiewa stoczniowcom i premierowi
- Tusk na debacie: To też moja stocznia
- Tusk: Nie będę premierem na telefon
- Stoczniowy spektakl Tuska niczemu nie służył
- Stoczniowa debata z pustymi krzesłami
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Obiektywnie winna jest historia polskiej transformacji, ponieważ zostawiła związkowców poza nawiasem zachodzących zmian, ale subiektywnie wina, jak zawsze leży po środku" - powiedział DZIENNIKOWI politolog Wawrzyniec Konarski.
>>>Nie będzie debaty Tuska ze stoczniowcami
Zdaniem Bartłomieja Biskupa, politologa z UW, wiele symptomów już wcześniej wskazywało na takie rozstrzygnięcie: "Należałoby się zastanowić, czy ktoś w ogóle chciał tej debaty. Do końca nie były znane szczegóły o fundamentalnym dla jej powodzenia znaczeniu: ile będzie związków, kto będzie moderował..."
Biskup podkreśla, że kwestię debaty należy rozpatrywać jedynie w świetle toczącej się przed eurowyborami kampanii wyborczej. "Każda ze stron grała o swoje interesy. Premier o sondaże, związkowcy o stocznię. Jeżeli doszłoby do kłótni między przedstawicielami różnych związków zawodowych, Tusk miałby ich na widelcu" - powiedział nam Bartłomiej Biskup. Z drugiej strony przedstawiciel OPZZ i "S" "powinni umieć dogadać się z mniejszymi związkowymi kolegami" - zastrzega Konarski.
>>>Związkowcy: Nawet ZOMO się nie baliśmy
Politolodzy jednogłośnie przyznają, że na rezygnacji OPZZ i Solidarności najbardziej skorzysta premier. "Debata przecież się odbędzie, tylko bez dwóch najważniejszych związków, a Tusk dostanie przedwyborcze wystąpienie w dobrym czasie antenowym" - tłumaczy Bartłomiej Biskup. "Teraz związkowcom wyjątkowo trudno będzie przebić się ze swoimi postulatami do mediów" - wtóruje mu Konarski. Ma dla nich jednak dobrą radę - "prosty, emocjonalny komunikat".
>>>Chemiczny Donald na stoczniowej ulotce
Zdaniem specjalistów, to nie koniec sporu premier kontra związkowcy. "Pokłosie zobaczymy 4 czerwca, w czasie obchodów 20-lecia upadku komunizmu w Polsce. "Znów w świat pójdzie komunikat, że jesteśmy pieniaczami nawet w tak uroczystych chwilach" - ubolewa Wawrzyniec Konarski.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!