Zatrudnił Murzynów. Bo przyciągają wzrok
"Są bardziej wydajni i w dodatku przyciągają wzrok" - tak Janusz Piechociński z PSL zachwala swoich nowych, czarnoskórych pracowników. Kandydat do europarlamentu zatrudnił Nigeryjczyków jako żywe billboardy. "Staną dziś na kładkach nad drogami wylotowymi z Warszawy, tak żeby podziwiali ich warszawiacy wyjeżdżający na weekend" - mówi polityk ludowców.
- Przestępcy wyrzuceni z listy wyborczej
- Oto spowiedź kandydatów do Brukseli
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podkoszulki i kubki z wizerunkiem kandydata przeszły w kampaniach wyborczych do lamusa. Janusz Piechociński postawił na wzbudzenie kontrowersji. Lider warszawskiej listy PSL wynajął młodych Nigeryjczyków jako ludzkie billboardy - informuje "Gazeta Wyborcza".
>>>Maturzyści zmuszani do poparcia PSL-u
"Murzyni przyciągają wzrok i są bardziej wydajni. Dziewczyny - studentki, licealistki - rozdają 300 ulotek, a Murzyni w tym samym czasie tysiąc" - mówi Piechociński. Polityk PSL przyznaje, że nastawia się na dalszą wielokulturową współpracę. "Skorzystam też z ludzi w strojach indiańskich, bawarskich i góralskich. Będzie wielokulturowo" - mówi "GW".
>>>Córki posła PSL pójdą do więzienia?
Ludzkie billboardy zachwalające kandydata PSL staną dziś na kładkach nad drogami wylotowymi z Warszawy, tak żeby podziwiali je warszawiacy wyjeżdżający na weekend. W niedzielę ustawią się na tych samych kładkach z drugiej strony, żeby powitać powracających.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!