Rostowski: obejdziemy się bez recesji
"Nie będzie recesji, gospodarka będzie na plusie" – zapewniał posłów minister finansów. Ponad 50 minut Jacek Rostowski przekonywał, że w porównaniu z innymi krajami w kryzysie Polska i tak świetnie się trzyma. "Nie chcę wprawiać nikogo w depresję, ale można prawie powiedzieć, że cała Europa tonie, a Polska według naszych szacunków wyjdzie na lekkim zerze" - mówił.
- Tusk o kryzysie: Musimy zacisnąć zęby
- Kaczyński szuka rady u Kwaśniewskiego
- "Rostowski nic nie robi. I bardzo dobrze"
- PO: Chcą głowy ministra, bo idą wybory
- Doradca prezydenta: Trzeba podnieść podatki
- PiS: Z gospodarką źle. Deficyt rośnie
- PiS: Wotum nieufności dla ministra finansów
- Rostowski po angielsku: Może być recesja
- Starcie Kaczyńskiego z Tuskiem. O kryzys
- Orędzie prezydenta skłóciło sprzątaczki
- Minister finansów? "To szaman i udawacz"
- PiS odwołuje Tuskowi ministra finansów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"PKB Rosji spadł o 9,5 proc., na Ukrainie utajniono dane, ale szacuje się spadek na 20 proc., w Czechach gospodarka skurczyła się o 3,5 proc., w Niemczech o 6,9 proc." - wymieniał bolączki naszych sąsiadów minister finansów Jacek Rostowski. Jak podobnej sytuacji planuje uniknąć nasz rząd?
>>>Tusk traci cierpliwość do ministra finansów
Działać tak jak dotąd: oszczędzać i w miarę możliwości nie zadłużać się. "Polska droga przez kryzys jest oszczędna, odpowiedzialna i śmiem powiedzieć, że już zaczynamy widzieć, że skuteczna. Nie kumulujemy długów, które musiałyby spłacić nasze dzieci i wnuki przez wiele lat" – mówił minister. I wskazał przykłady krajów, które gwałtownie zwiększyły zadłużenie, a mimo to ich gospodarka jest w głębokiej recesji: USA, Wielka Brytania, Hiszpania.
>>>PiS: Nieudolny Rostowski musi odejść
"Wyższy deficyt nie chroni przed kryzysem, recesją i bezrobociem" – argumentował Rostowski. I przez pół godziny wyliczał antykryzysowe działania rządu: od gwarancji depozytów, przez poręczenia dla firm po zapowiadane zmiany w prawie pracy.
W wystąpieniu ministra finansów nie było żądnego bezpośredniego nawiązania do słów Lecha Kaczyńskiego. Za to wielokrotnie apelował do posłów PiS. "To nie dzięki nam, a przedsiębiorczości i elastyczności Polaków gospodarka jest na plusie. Dlatego nie można ich demotywować i mówić, że zaraz będzie katastrofa" – przestrzegał minister.
Zapewniał, że wbrew twierdzeniom opozycji rząd nie ukrywa prawdziwego stanu finansów państwa. Uzasadniał też zwłokę w nowelizacją budżetu tym, że rząd chce mieć pewne dane, a dopiero pod koniec czerwca będzie wiadomo, jaki jest wynik rozliczenia podatku PIT z zeszłego roku i ile pieniędzy trzeba Polakom zwrócić. "Naprawdę nie ma żadnych tajnych informacji o stanie gospodarki lub budżetu" – zapewniał Rostowski. I bronił linii postępowania rządu w sprawie budżetu. "W styczniu Komisja Europejska prognozowała wzrost naszej gospodarki o 2 proc., a w kwietniu już spadek o 1,4 proc. Według której prognozy mielibyśmy nowelizować budżet?" – pytał posłów PiS, którzy nowelizacji domagają się od kilku miesięcy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!