Afera z prezydenckim ministrem w tle
Czy Piotr Kownacki, najbliższy współpracownik prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wpędził w długi Bank Ochrony Środowiska? Radio ZET podaje, że jeszcze jako wiceprezes BOŚ Kownacki podpisał umowy, na których bank stracił co najmniej 100 milionów złotych. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi ABW.
- "Niech premier nie udaje Greka"
- Kownacki pozywa do sądu Radio ZET
- Tusk: Za co Kaczyński bierze pieniądze?
- Prezydent dostał premię za staż
- Piotr Kownacki pod pręgierzem?
- Afera w wojsku. Na mapach zarobili miliony
- Kownacki będzie bronił swojego imienia
- Kownacki zaprzecza, że ujawnił tajny raport
- Kurski: PiS jest ordynarnie atakowane
- Kownacki zarabiał 31 tysięcy dziennie
- Za orędziem prezydenta stoi Gilowska
- Minister finansów atakuje świete krowy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piotr Kownacki namówił w 2001 roku BOŚ do skupowania długów służby zdrowia. Kontrolerzy nie zostawiają na tych transakcjach suchej nitki.
"W 2001 roku za wierzytelności służby zdrowia w złej kondycji finansowej płacono mniej niż 90 proc. należności głównej - za odsetki nie płacono wcale. Bank natomiast kupował wierzytelności za około 100 proc. należności głównej plus 70 proc. odsetek. Informacji tej nie zweryfikowano, ani nie wyciągnięto z niej żadnych wniosków" – stwierdzono w raporcie, do którego dotarło Radio ZET.
>>> Kownacki zarabiał 31 tys. złotych dziennie
Bank Ochrony Środowiska nigdy nie odzyskał zainwestowanych pieniędzy. Ile miał stracić na decyzjach podjętych przez Kownackiego? Co najmniej 100 mln złotych. Ile dokładnie nie wiadomo, bo część dokumentów zaginęła, a bank przez lata nie miał jednolitego systemu komputerowego.
Piotr Kownacki zapewnia dziś, że była to trafiona inwestycja. Przypomina, że otrzymał od Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy BOŚ skwitowanie, czyli zatwierdzenie wszystkiego, co zrobił w banku.
Jednak według nieoficjalnych informacji prawnicy banku rozważają wniosek o uchylenie absolutorium dla zarządu banku za rok 2001. Akcjonariusze BOŚ mają się zebrać na WZA w czerwcu.
Na początku maja o dokumenty inwestycji wystąpiła do banku prokuratura. Śledztwo prowadzi też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na razie prokuratorzy z warszawskiej Woli zajmują się spółką-córką banku - TF BOŚ, która miała za zadanie odzyskiwać długi.
>>> Kownacki: Palenie aut to normalka
Już odkryto dziwne transakcje. Dzięki nim część wierzytelności wróciła w ręce tych samych osób, które sprzedały je bankowi. Powinna obowiązywać zasada, że jeśli spółka TF BOŚ nie podpisze porozumień z dłużnikami, zwraca wierzytelności do banku. Nie zrobiła jednak tego, lecz zbyła je na rzecz Pomorskiej Agencji Finansowej, której właścicielami były te same osoby, które kilka miesięcy wcześniej sprzedały długi ZOZ-ów bankowi.
"To wierzchołek góry lodowej bardzo poważnej afery. Pracownicy banku uważają, że mogło dojść do wyprowadzenia pieniędzy z banku na kampanię wyborczą jednej z partii politycznych " - mówi proszący o zachowanie anonimowości członek rządu Donalda Tuska.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!