Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

PO wypowiada wojnę chipsom i batonom

2009-05-25 | Ostatnia aktualizacja: 00:50 | Komentarze: 0 | skomentuj
PO wypowiada wojnę chipsom i batonom

PO wypowiada wojnę chipsom i batonom Fot. 3445128471Shutterstock.com / Inne

Twoje dziecko ma nadwagę i ciągle chce jeść chipsy, a na domiar złego właśnie dowiedziało się z telewizora, że w paczce prażynek jest naklejka albo żeton? Poseł PO Jan Rzymełka zawalczy z otyłością wśród dzieci i uczniów. Żąda zakazu pokazywania reklam "kalorycznych bomb" skierowanych do najmłodszych.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Poseł Platformy Jan Rzymełka zwrócił się już do ministra kultury z inicjatywą ograniczenia emisji reklam chipsów i słodyczy. Domaga się od Bogdana Zdrojewskiego pomocy w walce ze spotami promującymi niezdrowe jedzenie i skierowanymi do dzieci - informuje TVP Info.

>>>PO znowu walczy o zakaz bicia dzieci

"Wśród polskich nastolatków nadwagę ma 9 procent, a otyły jest niemal co dwudziesty" - mówi poseł Rzymełka. Za taki stan rzeczy odpowiadają, jego zdaniem, między innymi reklamy chipsów, batoników i słodkich napojów. "Z badań wynika, że dzieci znacznie bardziej wierzą w treści przekazywane przez reklamy" - tłumaczy poseł PO.

Podobne rozwiązania sprawdzają się w niektórych europejskich krajach, między innymi w Skandynawii i w Wielkiej Brytanii.

To nie pierwsza tego typu inicjatywa podjęta przez naszych polityków. W 2007 roku posłowie PiS próbowali przeforsować w Sejmie całkowity zakaz reklamy skierowanej do dzieci. "Prace na samym wstępie zablokowali jednak zwolennicy liberalnego podejścia, opowiadający się za powrotem alkoholu i papierosów na ekrany" - wspomina poseł PiS Tadeusz Cymański.

>>>Minister edukacji podpadła rodzicom

"Jeśli ministerstwo nie poprze mojego postulatu, będę starał się go forsować korzystając z moich kontaktów w sejmowej Komisji Zdrowia" - zapowiada poseł Rzymełka. I przypomina, że ma jeszcze kilka pomysłów na walkę z otyłością młodzieży. Niedawno wystąpił do MEN z propozycją, zmiany zasad przyjmowania zwolnień z lekcji WF. "Teraz takie zwolnienia wypisują rodzice. Często na prośbę dzieci. Efekt jest taki, że otyli uczniowie w ogóle nie ćwiczą" - podsumowuje Rzymełka.

Niedawno naprzeciw postulatom wojowniczego posła wyszedł Główny Inspektorat Sanitarny zakazują sprzedawania w szkolnych sklepikach chipsów, czekoladek i gazowanych napojów. Mają je zastąpić jogurty, owoce i soki.

ak
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «