PO wypowiada wojnę chipsom i batonom
Twoje dziecko ma nadwagę i ciągle chce jeść chipsy, a na domiar złego właśnie dowiedziało się z telewizora, że w paczce prażynek jest naklejka albo żeton? Poseł PO Jan Rzymełka zawalczy z otyłością wśród dzieci i uczniów. Żąda zakazu pokazywania reklam "kalorycznych bomb" skierowanych do najmłodszych.
- Oszukałeś sąd? Stracisz prawa rodzicielskie
- Polsat i TVN idą na reklamową wojnę z TVP
- Były poseł SLD oskarżony o bicie dzieci
- Państwowe szpitale będą leczyć prywatnie
- Tusk do dzieci: Sport lepszy od polityki
- Olejniczak potępiony przez rodziców
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poseł Platformy Jan Rzymełka zwrócił się już do ministra kultury z inicjatywą ograniczenia emisji reklam chipsów i słodyczy. Domaga się od Bogdana Zdrojewskiego pomocy w walce ze spotami promującymi niezdrowe jedzenie i skierowanymi do dzieci - informuje TVP Info.
>>>PO znowu walczy o zakaz bicia dzieci
"Wśród polskich nastolatków nadwagę ma 9 procent, a otyły jest niemal co dwudziesty" - mówi poseł Rzymełka. Za taki stan rzeczy odpowiadają, jego zdaniem, między innymi reklamy chipsów, batoników i słodkich napojów. "Z badań wynika, że dzieci znacznie bardziej wierzą w treści przekazywane przez reklamy" - tłumaczy poseł PO.
Podobne rozwiązania sprawdzają się w niektórych europejskich krajach, między innymi w Skandynawii i w Wielkiej Brytanii.
To nie pierwsza tego typu inicjatywa podjęta przez naszych polityków. W 2007 roku posłowie PiS próbowali przeforsować w Sejmie całkowity zakaz reklamy skierowanej do dzieci. "Prace na samym wstępie zablokowali jednak zwolennicy liberalnego podejścia, opowiadający się za powrotem alkoholu i papierosów na ekrany" - wspomina poseł PiS Tadeusz Cymański.
>>>Minister edukacji podpadła rodzicom
"Jeśli ministerstwo nie poprze mojego postulatu, będę starał się go forsować korzystając z moich kontaktów w sejmowej Komisji Zdrowia" - zapowiada poseł Rzymełka. I przypomina, że ma jeszcze kilka pomysłów na walkę z otyłością młodzieży. Niedawno wystąpił do MEN z propozycją, zmiany zasad przyjmowania zwolnień z lekcji WF. "Teraz takie zwolnienia wypisują rodzice. Często na prośbę dzieci. Efekt jest taki, że otyli uczniowie w ogóle nie ćwiczą" - podsumowuje Rzymełka.
Niedawno naprzeciw postulatom wojowniczego posła wyszedł Główny Inspektorat Sanitarny zakazują sprzedawania w szkolnych sklepikach chipsów, czekoladek i gazowanych napojów. Mają je zastąpić jogurty, owoce i soki.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!