Krzaklewski zapewnia, że się nie farbował
Zabójczy stres, ciągłe napięcie, wyborczy wyścig - to dla polityka norma. Do tego dochodzi jeszcze nieubłagany upływ czasu - nic więc dziwnego, że niektórzy po prostu siwieją. Marian Krzaklewski nie był wyjątkiem. Nosił siwiznę, ale... już nie nosi. W dodatku zapewnia, że nigdy się nie farbował.
- "Kaczyński stara się na mnie nie patrzeć"
- Krzaklewski krytykuje Tuska za stocznię
- PiS dementuje: Kurski nie ukrywa łysiny
- Krzaklewski: Wałęsie i tak wybaczą
- Krzaklewski jednym z 12 "strasznych"
- Krzaklewski jak Rydzyk. Stracił na stoczni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeszcze kilka dni temu Marian Krzaklewski z duma nosił swoją siwiznę. Najwyraźniej doszedł jednak do wniosku, że musi się trochę odmłodzić, żeby zdobyć więcej głosów w eurowyborach. Każdy inny mężczyzna na jego miejscu ściąłby się na zero, lub poszedł do fryzjera. Krzaklewski wybrał jednak inne rozwiązanie. Postanowił czekać i, jeśli mu wierzyć, opłaciło się. Jego włosy pociemniały.
>>>Kurski: Jestem dumny z mojej fryzury
"Nigdy nie farbowałem włosów. Cały czas mam takie same!" - zarzeka się w rozmowie z Faktem Krzaklewski. "Może to refleksy jakieś albo zdjęcie sprzed 40 lat?" - mówi. Tabloid podsumowuje to wydarzenie krótko: To cud!






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!