"Solidarność" nie chce świętować w Gdańsku
Zaskakujący list związkowców Stoczni Gdynia do szefa "Solidarności" Janusza Śniadka. "Rządy PiS dla Stoczni nie przyniosły nic pozytywnego. My w Gdyni mamy tego pełną świadomość i nie pojedziemy do Gdańska słuchać dyrdymałów..." - piszą związkowcy z Gdyni.
- "Solidarność" o pakiecie: To dziecinada
- Prezydent zaprasza na 40 kilo tortu
- "Polska jest na Wawelu i w Gdańsku"
- Tusk na debacie: To też moja stocznia
- Stoczniowa debata z pustymi krzesłami
- Lider "S": Premier kłamie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Związkowców z "Solidarności" Stoczni Gdynia nie będzie 4 czerwca na wiecu "S" w Gdańsku, informuje "Gazeta Wyborcza". Dziennik cytuje list, jaki kilka dni temu wysłali do szefa "S" Janusza Śniadka koledzy z jego macierzystej organizacji związkowej - Komisji Wydziałowej NSZZ "S" Biura Projektowego Stoczni Gdynia.
"To, co ma się wydarzyć w Gdańsku, to nie będzie uczczenie rocznicy Wyborów prowadzących do powstania pierwszego demokratycznego Rządu w powojennej Polsce, piszą związkowcy (...). Dzisiaj historię Solidarności chcą weryfikować tacy działacze jak Pan Guzikiewicz, Gałęzewski (szefowie <S> Stoczni Gdańsk), Jacek Kurski, Jarosław Kaczyński, czy Pan Andrzej Gwiazda. Oni zamierzają w Gdańsku wołać: <Solidarność to my, reszta to ZOMO?".
Jeżeli "S" ma przetrwać, powinna wyzwolić się z powiązania z jedną opcją polityczną, radzą związkowcy z Gdyni. "Rządy PiS dla Stoczni nie przyniosły nic pozytywnego. My w Gdyni mamy tego pełną świadomość i nie pojedziemy do Gdańska słuchać dyrdymałów, że gdybyśmy jeszcze porządzili... " - piszą związkowcy do swojego lidera.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!