Wałęsa: Chciałem zaszkodzić Kaczyńskim
Lech Wałęsa przyznaje, że podjął współpracę z Declanem Ganleyem, twórcą eurosceptycznej partii Libertas, po to by zaszkodzić Prawu i Sprawiedliwości i jej liderowi w wyborach do Parlamentu Europejskiego. "Nie chciałem tego mówić głośno, ale o tym myślałem" - twierdzi były prezydent.
- Zniknęli z TVP przez Libertas
- Wałęsa: Będę się dalej kompromitował
- Wałęsa staje okoniem, a Libertas ma kłopot
- "Wałęsa uratował nas przed najgorszym"
- Czy Moskwa manipulowała Wałęsą?
- Wałęsa i Kaczyńska razem 4 czerwca
- Tusk: Libertas pożałuje pracy z Wałęsą
- TVP forsuje Libertas. Kosztem PiS
- "Bo my wiemy, jak z Wałęsą było naprawdę"
- Wałęsa: Nie będę dziś świętował z Ganleyem
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lech Wałęsa stwierdził w wywiadzie dla "Przekroju", że Libertas odbierze głosy PiS a nie Platformie Obywatelskiej.
>>> Czy Moskwa manipulowała Wałęsą?
Lech Wałęsa przyznał też, że nadal będzie pojawiał się w towarzystwie Declana Ganleya. "Robię to z przekonania. Będę się z nim spotykać niezależnie od tego, czy cały świat będzie temu przeciwny, czy nie. Ganley (...) ma być może pomysły,. które przydadzą się Europie" - powiedział były prezydent.
>>>To Giertych buduje polski Libertas
Dodał, że pomysł aby to on zorganizował obchody 4 czerwca w Gdańsku był dobrą ideą. Po raz pierwszy o takiej koncepcji mówił w DZIENNIKU Roman Giertych. "Trzeba było tak zrobić. Wy każecie mi nie słuchać przeciwników, nawet tych z Libertasu? Oni mają czasami dobre pomysły" - powiedział Wałęsa.
Odciął się jednak od polityków polskiego Libertasu: "Oni wiedzą, że Wałęsa jest nie dla nich".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!