Uznali europosła za lenia, a on... nie żyje
Uniwersytet Wrocławski opracował ranking największych pracusiów i leni w szeregach polskich europarlamentarzystów. Wśród obiboków znalazł się Filip Adwent z LPR. Problem polega na tym, że ten europoseł nie żyje od prawie czterech lat. Zginął w tragicznym wypadku samochodowym.
- Geremek będzie miał swój dziedziniec
- Partie nie dają po równo swoim kandydatom
- PO wygrywa. Inni są daleko w tyle
- "Obrońca" Jana Pawła II wywinął się od kary
- Geremek będzie miał ulicę w Krakowie?
- Europejczycy wybiorą wirtualnych deputowanych
- Oto najbardziej leniwy polski europoseł
- Ojciec Rydzyk mówi, na kogo głosować
- Oto tajemnice kandydatów do Brukseli
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wrocławscy studenci, pracujący nad raportem, wzięli pod uwagę pełnione przez europosłów funkcje w PE i frakcjach oraz komisjach, jak i udział w delegacjach oraz aktywność na forum PE (sprawozdania, debaty, oświadczenia, rezolucje itp.).
Tak więc nieubłagana statystyka wskazała na nieżyjącego Filipa Adwenta, jako jednego z najbardziej leniwych polskich europosłów. Umieszczanie nieżyjącego europosła w zestawieniu może budzić pewien niesmak. Po pierwsze o zmarłych nie mówi się źle. Po drugie, Adwent po prostu nie dostał od losu możliwości wykazania się w Brukseli. Z drugiej jednak strony, trudno zaprzeczać faktom. Według badań, gdy żył, był mało aktywnym europosłem. I tyle.
Adwent zmarł w 2005 koło po wypadku koło Grójca. Zginęły wtedy cztery osoby: europoseł, jego 19-letnia córka, oraz jego rodzice.
Eurodeputowany Józef Pinior (SdPl ) w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wysoko ocenia ranking, który przygotował Uniwersytet Wrocławski. Wytyka jednak, że w czołówce najaktywniejszych zabrakło nieżyjącego Bronisława Geremka. "A przecież o znaczeniu i aktywności tego posła nie trzeba przekonywać" - mówi Pinior.
Politolog dr Marzena Cichosz tłumaczy, że przykład Geremka to wyjątek, który wymyka się wszelkim regułom. W jej ocenie ważenie punktów, np. ze względu na interes Polski, może być zwodnicze.
Największym leniem uznano... Wojciecha Wierzejskiego, który był europosłem w latach 2004-2005. Zrezygnował z mandatu, gdy dostał się do polskiego Sejmu. Teraz znowu stara się o euromandat. Największym pracusiem została Ewa Tomaszewska z PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!