Kupujesz alkohol? Będą cię nagrywać!
Kupujesz alkohol? Uśmiechnij się, jesteś w ukrytej kamerze. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych chce zamontowania kamer w sklepach monopolowych. Miałyby rejestrować każdego klienta i jego zakupy. Pomysł poparła sejmowa komisja "Przyjazne Państwo".
- Palikot: Lech Kaczyński tylko parska
- Unia ukarała Polskę za zapasy pieczarek
- Posłowie dadzą nam broń, bo boją się wojny
- Polacy nie chcą broni od posłów
- Senator PO chce opodatkować Coca Colę
- Platforma chce "odstrzelić" Palikota?
- "Przyjaznemu Państwu" rośnie konkurencja
- Posłowie nie chcą dmuchać w alkomat
- Palikot zapowiada rewolucję. W ortografii
- Palikot: Mózgi PiS tego nie wytrzymają
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pomysł PARP-y ma uderzyć przede wszystkim w nieletnich. "90 proc. dzieci poniżej 15. roku życia zna smak alkoholu, aż 70 proc. twierdzi, że nie ma problemów z jego kupnem - powiedział "Gazecie Wyborczej" Krzysztof Brzózka, dyrektor agencji. "Projektem zainteresowała się sejmowa komisja <Przyjazne Państwo>" - dodał.
>>>Posłowie kłócą się o alkohol
"Kamery już nas nagrywają, gdy kupujemy paliwo na stacjach benzynowych. Dlaczego nie można by nagrywać ludzi kupujących alkohol" - przyklaskuje przewodniczący komisji Mirosław Sekuła.
Pomysłkowi sprzeciwia się zastępca Sekuły i jego partyjny kolega Z PO Janusz Palikot. "To jakiś absurd" - mówi "GW" i dodaje "to niedopuszczalna ingerencja państwa w wolność obywatela
>>>Życzliwy donosi: Palikot pił na starówce
"Wątpliwości można mieć w przypadku montowania kamer w przebieralniach czy szatniach, bo to podglądactwo, ale nie w przypadku sklepów z alkoholem" - ripostuje Sekuła.
Kamery nagrywałyby każdego klienta stoiska monopolowego. Urząd miasta w każdej chwili mógłby żądać od sklepu nagrań z ostatnich 30 dni. Za to, by kamera się nie zacinała, a obraz był wyraźny, odpowiadałby sprzedawca. Jak mówi Sekuła, o tym, czy kamery instalować na terenie danej gminy, decydowałyby lokalne władze.
Niestety, sprzęt potrzebny do takiego przedsięwzięcia słono kosztuje - prawie 10 tys. złotych. Jednak i na to jest rozwiązanie. Posłowie obiecują dofinansowanie kamer - gminy miałyby zwracać do 650 zł za montaż jednej.
Projekt trafił już do biura analiz sejmowych. "Jeżeli okaże się, że jest zgodny z prawem w ciągu miesiąca wyślemy go do marszałka Sejmu" - informuje Sekuła.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!