Rydzyk odrzucił milionową ofertę Libertasu
Declan Ganley próbował "przekupić" ojca Tadeusza Rydzyka. W zamian za poparcie Radia Maryja dla Libertasu zaoferował dyrektorowi rozgłośni kilka milionów dolarów na dokończenie prac wiertniczych przy poszukiwaniu wód geotermalnych. O. Rydzyk na razie milczy, ale jak tłumaczą ludzie z jego otoczenia: "W Kościele cisza i brak reakcji oznaczają nie".
- Rydzyk pozwany w trybie wyborczym
- Polityk PO: Żądam od Rydzyka sprostowania
- Jak Libertas wyciągnął ludzi z Radia Maryja
- Libertas to coś nowego? Nie to LPR 2.0
- PiS: Ojciec Rydzyk nas nie opuści
- Platforma zaproszona do Telewizji Trwam
- Rydzyk: W PiS nie ma niepokalanie poczętych
- TVP forsuje Libertas. Kosztem PiS
- "Mój tata Roman pracuje w telewizji"
- Anglicy: Kaczyńscy to homofoby i antysemici
- Zobacz wszystkich ulubieńców ojca Rydzyka
- Ojciec Rydzyk przyznaje moherowe ordery
- Wałęsa nie pomógł. Libertas na dnie sondaży
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Declan Ganley złożył dyrektorowi Radia Maryja kuszącą propozycję - informuje "Wprost". Kilka milionów dolarów dla toruńskiej fundacji poszukujących gorących źródeł w zamian za przychylność radiostacji wobec Libertasu i wsparcie jej w wyborach do europarlamentu.
>>>Rydzyk walczy o odszkodowanie
Pieniądze nie miały być żadną darowizna. Ganley chciał wejść w geotermę jako normalny inwestor. "Możliwości jest wiele: joint venture, odkupienie części udziałów, podwyższenie kapitału" - powiedział "Wprost” współpracownik Ganleya.
>>>Urodziny Rydzyka bez polityków PiS
Irlandzki milioner nie złożył jednak propozycji osobiście. O pośrednictwo zwrócił się do drohiczyńskiego biskupa Antoniego Dydycza, który ze względu na swoje wpływy nazywany jest "Ober-Rydzykiem". Do rozmowy Dydycz-Ganley doszło trzy tygodnie temu w Drohiczynie. Ich spotkanie wyglądało ponoć jak scena z filmu sensacyjnego: Irlandczyk opuścił Drohiczyn śmigłowcem, który czekał na niego przed kurią.
Z ustaleń "Wprost" wynika jednak, że Rydzyk nie zamierza skorzystać z propozycji Irlandczyka. "Teoretycznie sprawa jest otwarta, bo Ganley nie dostał jeszcze żadnej odpowiedzi. W Kościele wiadomo jednak, że cisza i brak reakcji oznaczają nie" – tłumaczy osoba związana z Radiem Maryja.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!