"Cud Tuska" stawia na ciało. Przez kolegów
Najpiękniejsza posłanka polskiego Sejmu Joanna Mucha z PO zgodziła się na sesję dla "Wprost Light". Na okładce przypomina bohaterkę gry komputerowej - Larę Croft. "To strategia, obliczona na zwrócenie na siebie uwagi" - twierdzą eksperci. Bo jej merytoryczne wystąpienia od dawna nie są w partii dobrze widziane.
- Platforma wciąż nie chce in vitro
- Posłanka PO w "Playboyu" się nie rozbierze
- Pierwszy cud Tuska. Mamy mniej emerytów
- Mucha przesłuchana w sprawie kampanii Palikota
- Polityk PiS nosi na ręce 9 tysięcy złotych
- Mucha: Czuję się dobrze w mundurze
- Pitera piła tanie wino, a Palikot głodował
-
Oblicza posłanki Muchy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego na sesję zgodziła się posłanka, doktor ekonomii, która powtarzała jak mantrę, że nie da się zaszufladkować, tylko ze względu na swój wygląd? "Chciałam pokazać, że mam poczucie humoru i dystans do siebie" - tłumaczy Mucha w rozmowie z DZIENNIKIEM. "Po dwóch latach w Sejmie chyba widać mój dorobek parlamentarny" - podkreśla.
>>> Mucha dla DZIENNIKA: Czuję się dobrze w mundurze
Ale specjalista od kreowania wizerunku Eryk Mistewicz nie ma wątpliwości: to strategia, dzięki której posłanka chce zwrócić na siebie uwagę.
Z jej występami w mediach było ostatnio krucho, choć początki były imponujące. W lutym ubiegłego roku dziennikarze okrzyknęli ją "pierwszym cudem Tuska". "Bardzo uważała, żeby rozmowy nie toczyły się wokół błahostek" - wspomina dziennikarz TVN Jarosław Kuźniar.
Posłanka szybko trafiła do komisji, która miała przygotować regulacje dotyczące in vitro. Pojawiały się plotki, że to przyszła minister zdrowia.
Potem zniknęła. W partii odsunięto ją od tematów zdrowotnych i in vitro.
Kilka tygodni temu pojawiła się w programie "Teraz My, dogrywka". Mówiła o stoczniach. "Była fenomenalnie przygotowana"- ocenia Andrzej Morozowski. Ale partii
i taka aktywność Muchy się nie spodobała. "Kolega, który zaprasza dla nas gości, odebrał telefon od osoby z klubu prasowego PO. Przekonywano go, że Mucha nie zna się na
temacie" - mówi Morozowski.
Teraz Joanna Mucha przyjęła ofertę sesji do pierwszego numeru pisma "Wprost Light". W wywiadzie posłanka odpowiada m.in na pytanie, czy romansuje z Jarosławem Gowinem. "Od początku chcieliśmy pozyskać Muchę, która wygrywa wszystkie rankingi na najatrakcyjniejszą posłankę" - mówi wicenaczelna "Wprost" Katarzyna Kozłowska. "Dzięki temu stacje telewizyjne znów będą mieć pewność, że warto ją zapraszać, bo przyciągnie widownię" - dodaje Mistewicz.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!