Zobacz, jak Palikot mija się z prawdą
Oto umowa, która świadczy o tym, że Janusz Palikot mija się z prawdą w sprawie swoich pożyczek. DZIENNIK ujawnił, że poseł Platformy Obywatelskiej prowadzi niejasne operacje finansowe. Palikot już zapowiedział, że poskarży się na DZIENNIK do prokuratury.
- Palikot pod lupą prokuratury
- Palikot do DZIENNIKA: Żądam 10 milionów
- Milionowe pożyczki? Palikot nic nie wyjaśnił
- Palikot ogrywa media
- PiS chce upublicznienia wyjaśnień Palikota
- Chętnie spotkamy się z Palikotem w sądzie
- Palikocie i Tusku - pokażcie papiery
- Minister Tuska: Ujawnić kwity Palikota
- Palikot: Jestem wart 10 milionów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Linia obrony polityka jest taka: wchodząc do Sejmu zaczął sprzedawać swoje firmy, a u kupujących, oprócz ceny, zagwarantował sobie możliwość zaciągania pożyczek.
>>> Milionowe pożyczki? Palikot nic nie wyjaśnił
Podaje, że tak zrobił, gdy sprzedawał "Towarzystwo Inwestycyjne Janusza Palikota". Polityk zbył je w 2007 roku luksemburskiej spółce CEPI (występowała wtedy pod nazwą Palikot Private Investments), a następnie dostał od tej firmy pożyczki na ponad dwa miliony euro.
Sprawdziliśmy umowę sprzedaży z 2007 roku. Znaleźliśmy ją w rejestrze sądowym. Umowa między Palikotem a CEPI dotycząca sprzedaży "Towarzystwa" jest standardowa i nie ma w niej słowa o gwarancjach przyznawania pożyczek. Palikot więc mija się z prawdą.
|
|
|






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!