PiS chce upublicznienia wyjaśnień Palikota
PiS żąda od premiera upublicznienia wyjaśnień Janusza Palikota w sprawie jego finansów. "Jest pytanie do szefa rządu, czy podtrzymuje stwierdzenie, że tłumaczenie Palikota brzmi wiarygodnie" - docieka Tomasz Dudziński. Dziś DZIENNIK napisał, że Palikot tłumaczy się twierdząc, że sprzedając swoje firmy, zagwarantował sobie u kupujących możliwość zaciągania pożyczek.
- PO nie chce się tłumaczyć z Palikota
- Palikot: Jestem wart 10 milionów
- Była żona Palikota grozi premierowi sądem
- Szczygło: Palikota powinna sprawdzić ABW
- Zobacz, jaki majątek ma Janusz Palikot
- Zobacz, jak Palikot mija się z prawdą
- Chętnie spotkamy się z Palikotem w sądzie
- Palikocie i Tusku - pokażcie papiery
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według naszych DZIENNIKA w umowie pomiędzy Januszem Palikotem a luksemburską spółką CEPI nie ma słowa o gwarancjach przyznawania pożyczek. Palikot twierdzi, że taki zapis jest w tej umowie, ale nie zgadza się na upublicznienie wyjaśnień jakie przesłał Tuskowi.
>>> Milionowe pożyczki? Palikot nic nie wyjaśnił
W piatek napisaliśmy o nieprzejrzystych operacje finansowe jakie na dużą skalę prowadzi Palikot. Polityk PO otrzymuje z anonimowych spółek w rajach podatkowych milionowe pożyczki z niewiadomych źródeł.
W 2007 roku Palikot założył w Luksemburgu spółkę, która teraz zaczęła pożyczać mu pieniądze. Miała je od małej spółki, której adresem jest skrzynka pocztowa na Cyprze. Jej udziałowcy rezydują na Karaibach - a według byłej żony Palikota, właśnie tam poseł ukrył część majątku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!