Prałat do Wałęsy: Pan się nie spisał
"Pan, Lechu, niejednokrotnie się nie spisał" - powiedział o byłym prezydencie ks. Henryk Jankowski. Prałat oceniał minione 20-lecie na spotkaniu posłów i senatorów z dawnego woj. gdańskiego, wybranych 4 czerwca 198. "Te 20 lat to tylko i wyłącznie straszna chałtura" - stwierdził prałat.
- Nie żyje polski prezydent-samozwaniec
- Czy prezydent odznaczy ks. Jankowskiego?
- Prałat postawił sobie pomnik w kościele
- Isakowicz-Zaleski: Jankowski to nie agent
- Wałęsa: Nie będę dziś świętował z Ganleyem
- Żart Wałęsy: Myślałem, że nie złapiecie
- Frasyniuk broni prałata Jankowskiego
- Wałęsa: Zasługi Jankowskiego przeważają
- Gwiazda: Jankowski i SB? To pewne
- IPN ujawnia "poszerzoną listę Wildsteina"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ks. Henryk Jankowski gościł w Gdańsku na jubileuszowym spotkaniu posłów i senatorów z dawnego województwa gdańskiego wybranych 4 czerwca 1989 roku. Uczestnicy wspominali i oceniali minione dwudziestolecie.
>>>4 czerwca Solidarność chce ośmieszyć rząd
"Te 20 lat to tylko i wyłącznie straszna chałtura" - podsumował prałat. "Zasłużyliśmy na coś więcej. Czekamy jeszcze na lepsze czasy" - dodał.
>>>Ks. Jankowski: Historykom IPN dałbym w gębe
Ks. Jankowski skrytykował także swoich dawnych współpracowników. "Pan, Lechu, niejednokrotnie się nie spisał, trzeba powiedzieć prawdę w oczy" - powiedział o Lechu Wałęsie.
Dawni senatorowie i posłowie wspominali kampanię wyborczą 89 roku. "Zebrania <Solidarności> były okropnie gorące. Nie było tak, że wszyscy byli cudowni i kochaliśmy być razem. Były straszne kłótnie" - powiedziała Radiu TOK FM była posłanka Olga Krzyżanowska. "Tylko że to były kłótnie o merytoryczne sprawy, a nie tak jak dzisiaj o to, kto jest głupi" - dodała.
Zdaniem obecnego posła Partii Demokratycznej Bogdana Lisa, "gdzieś po drodze zatracił się pozytywny duch związku zawodowego <Solidarność>". "Wałęsa miał tutaj rację. Należało odstawić <Solidarność> do muzeum i stworzyć związek, który zajmowałby się interesami pracowników i nie byłby obciążony historią i polityką> - powiedział Lis.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!