Kaczyński: Ludzie PO są z niższej półki
Prezes PiS twierdzi, że nie używał ostrego języka, gdy mówił o stosunkach polsko-niemieckich. Zaprzeczył też, że chciał prowadzić politykę miłości. "To była polityka pokoju" - stwierdził i dodał, że po jej ogłoszeniu PiS został zaatakowany przez "ludzi z niższej półki w sensie kulturowym".
- Tusk: Palikot to kłopotliwa postać
- Nitras: Prezydent zachował się jak Hupka
- Kaczyński: Tusk powinien strzelić pięścią
- Kaczyński: Tusk to tchórz
- Polityk PO wygrał w sądzie z dawnym kolegą
- "Niesiołowski mówi jak PRL-owski kacyk"
- Niesiołowski musi przeprosić Kaczyńskiego
- "Brońmy się przed Niemcami. Konstytucją"
- Szef PiS do Tuska: Co pan zrobi z Palikotem?
- "PiS jest dla Europy jak świeże powietrze"
- Chce Palikot sądu? Trzymamy za słowo
- Polska chwalona. Bo opiera się kryzysowi
- CBA chce przejąć sprawę Palikota
- "Prezydent odpowiedzialny za porażkę PiS"
- Prezes PiS ujawnia: Mamy dwa kryzysy
- "Kaczyński prowadzi obłąkańczą politykę"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie ma żadnej wojny. Skierowałbym jednak uwagę w stronę partii chadeckich, które złożyły bardzo niepotrzebne oświadczenie" - powiedział Jarosław Kaczyński w studio TVN24 i sytuację po wydaniu tego oświadczenia porównał do granatu wrzuconego w... "Szambo" - dokończył dziennikarz Bogdan Rymanowski. "To pan to powiedział" - uciął Kaczyński.
>>>"PiS jest dla Europy jak świeże powietrze"
Mówiąc o swoim języku, jakiego używał mówiąc o stosunkach polsko niemieckich, prezes PiS powiedział: "To jest retoryka, która odpowiada wyzwaniu. To stwarza największą szansę na to, że nie będzie podobnych wystąpień".
Jego zdaniem, niemieccy politycy wychodzą z założenia, że "Polskę możemy zaatakować". "To jest bardzo ważne. Powtarzam. Stosunki polsko-niemieckie są wielką wartością i dlatego niemieccy politycy powinni wiedzieć, że nie należy ich naruszać" - mówił Kaczyński.
Kaczyński zaprotestował, że prowadził politykę miłości. "To była polityka pokoju. Liczyłem, że po naszych przeprosinach zamilknie pan Palikot, pan Niesiołowski, pan Nowak" - mówił prezes PiS. Dodał, że jest poruszony atakami PO, które nastąpiły po tym, jak PiS "odstąpił od ataków na PO." Jego zdaniem, PiS został zaatakowany przez "ludzi z niższej półki w sensie kulturowym".
>>>Nitras: Prezydent zachował się jak Hupka
Na pytanie, czy prezes PiS dużo się ostatnio modli i o co, Jarosław Kaczyński powiedział: "Tak, dużo się modlę. Przede wszystkim o zdrowie mojej mamy". Bogdan Rymanowski przypomniał mu słowa Donalda Tuska, który powiedział, że prezes PiS modli się o kryzys. Kaczyński odpowiedział, że życzy premierowi sukcesów w walce z kryzysem. Wytknął jednak premierowi błędy w tej walce. Przede wszystkim trzymanie "pełnej kiesy" i nie rozpoczynanie publicznych inwestycji.
Prezes PiS uciekł od odpowiedzi na cztery ostatnie pytania. "Czy chce Pan być jeszcze raz premierem?" - zapytał Bogdan Rymanowski. "Wygramy wybory, będziemy o tym rozmawiać" - odpowiedział.
Nie chciał też skomentować słów Kazimierza Marcinkiewicza, który w "Polsce The Times" powiedział, że miłość między dwoma braćmi (Kaczyńskimi) powodowała konflikty, które zagrażały polskim interesom. "Nie chcę tego komentować. To jest rozgoryczony człowiek" - uciął.
Trzecie pytanie, na które nie chciał odpowiedzieć, brzmiało: Czy daje się kierować swoim doradcom? Taką tezę postawił Wojciech Mojzesowicz w "Gazecie Wyborczej".
Jarosław Kaczyński nie chciał także mówić o tym, czy poda się do dymisji, jeżeli jego partia nie osiągnie zamierzonego wyniku. "Marzenie ściętej głowy" - odpowiedział.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!