4 czerwca. Politycy zawiedli. Polacy nie
"Politycy się nie spisali, mogli nadać obchodom 4 czerwca znacznie wyższą rangę" - powiedział DZIENNIKOWI politolog Bartłomiej Biskup. "Większość zapamięta z tego dnia spory gdzie? kiedy? z kim? zamiast tego o co tak naprawdę 20 lat temu chodziło" - dodał.
- Kiszczak nie dał rady. A Mazowiecki tak
- Tusk dziękował. Także Lechowi Kaczyńskiemu
- "Solidarność" ma nowego idola. To Kaczyński
- Dlaczego 4 czerwca byliśmy podzieleni?
- Kaczyński: Podziękowania Tuska to zagrywka
- Prezydent: Dajmy Europie więcej solidarności
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem Bartłomieja Biskupa politycy nie stanęli wczoraj na wysokości zadania. "Umniejszyli rangę uroczystości 4 czerwca" - powiedział DZIENNIKOWI. I dodał "Skupili się na teatralnej otoczce zamiast na meritum. Polacy zapamiętają tylko chaos organizacyjny".
>>>Tusk i Kaczyński. Osobno i zgryźliwie
Podobnie wczorajsze obchody postrzega konsultant polityczny Eryk Mistewicz - "Straciliśmy dobrą szansę na wypromowanie faktu, że wszystko zaczęło się u nas". "Taka okazja szybko się nie powtórzy" - powiedział DZIENNIKOWI. I dodał: "Politycy nawet na jeden dzień nie potrafili odpuścić sobie kampanii wyborczej".
>>>Lech Wałęsa znów obalił komunizm
Na szczęście w 20-lecie upadku komunizmu w Polsce nie zawiodło społeczeństwo. "Dużo było inicjatyw oddolnych, wystaw, festynów, koncertów" - stwierdził Bartłomiej Biskup. "To miłe zaskoczenie bo w Polsce nie ma atmosfery na imprezy masowe. Ludzie skupieni są przede wszystkim na sobie, karierze i rodzinie" - dodał.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!