Zbigniew Ziobro idolem starszych ludzi
Zbigniew Ziobro cieszy się wielką popularnością u osób starszych. Ale nie jest typem wnuczka, przynoszącego babci kwiaty na urodziny. Ludzie starsi odbierają go jako walecznego szeryfa, który chce uporządkować otaczający ich chaos - uważa specjalista od marketingu politycznego Eryk Mistewicz.
- Partia Kaczyńskiego dumna ze swojego wyniku
- Platforma górą. PiS drugie. Reszta w tyle
- Ziobro wygrał i pozamiata w PiS po swojemu
- Ulotka, która wzbudziła megaemocje
- Posłowie PiS jak Ziobro. Szukają winnych
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tomasz Kuzia: Skąd wziął się fenomen Zbigniewa Ziobro?
Eryk Mistewicz*: Dokładnie stąd, skąd bierze się fenomen silnych wojowników, rewolwerowców, w innych krajach. W każdym kraju są problemy społeczne, z przestępczością, z
młodzieżą. I w każdym kraju jest ktoś, kto krzyczy: to ja zrobię z tym porządek.
Ale Ziobro nie sprawia na mnie wrażenia specjalnie silnego człowieka ani tym bardziej silnego wojownika. Wielu moich rówieśników, 35-40-latków, odbiera go w podobny sposób. Natomiast
zauważyłem, że ludzie starsi wręcz uwielbiają Ziobro i wierzą w jego szczególną moc. Skąd to się bierze?
Świat osób starszych jest z reguły światem uporządkowanym. Kto nie przechodzi na czerwonym świetle, gdy nie jedzie żaden samochód? Kto nie nagina prawa? Kto ceni bardziej porządek niż
zabawę i wolność? Właśnie ludzie starsi...
I, według pana, Ziobro zapewnia im ten porządek. A czy nie jest przypadkiem tak, że on jest dla seniorów symbolem "ukochanego wnuczka". To jest ten chłopak, który nie
bierze narkotyków, nie sprawia problemów, zawsze babci pomoże...
Nie zgodzę się z panem. Wizerunek, który sukcesywnie buduje Zbigniew Ziobro, już od czasów rywinowskiej komisji śledczej, to wizerunek walecznego, zdecydowanego szeryfa. Realizuje przemyślaną
strategię wizerunkową. Nie jest chłopcem, który przynosi babci na imieniny bukiecik stokrotek, raczej jest facetem, który zabija tego, który te stokrotki depcze. I u części odbiorców może
realizacją takiej strategii sporo zyskać. Zbigniew Ziobro dobrze też nawiązuje kontakt z tłumami, co zresztą cechuje podobne silne osobowości we Francji czy Włoszech. Nie jest politykiem
zabiurkowym, gabinetowym, czekającym pokornie o swoje miejsce na liście wyborczej.
Jaka będzie w takim razie jego przyszłość?
Jego kariera polityczna jest przedłużeniem planów politycznych Jarosława Kaczyńskiego. Nie wyobrażam sobie, że Zbigniew Ziobro zacząłby choćby myśleć o tym, by tworzyć alternatywną
grupę w PiS. Jest i będzie lojalny wobec prezesa partii do granic możliwości.
>>>Ziobro wygrał i pozamiata w PiS po swojemu
Ale dziś Ziobro powiedział, że w PiS jest potrzebne rozliczenie ostatniej kampanii.
Tak, i to jest prawda. Po każdej kampanii marketingowej, także w marketingu politycznym, przeprowadzany jest profesjonalny audyt. Profesjonalnie zarządzana partia przeprowadza go nawet wtedy, gdy
wygrywa wybory. Po to, aby w następnej kampanii poprawić wynik, zdiagnozować swoje słabe punkty - przed tym zanim zrobią to polityczni konkurenci. W wypowiedzi Zbigniewa Ziobro nie widzę
zdrady, ale jasny, zdecydowany, wyrazisty przekaz: "chcę silnej partii, silnego Jarosława Kaczyńskiego, chcę żeby PIS wreszcie zwyciężał i analizy wszystkiego, co osłabia partię i
Jarosława Kaczyńskiego". To ultraprofesjonalne podejście do rzeczy.
*Eryk Mistewicz - specjalista marketingu politycznego























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!