Po co Ziobro spotkał się z Dornem?
Co Ludwik Dorn omawiał ze Zbigniewem Ziobrą przy stole w barze sushi? Jak dowiedział się DZIENNIK, politycy kontynuowali przerwaną kilka dni wcześniej rozmowę o zbieraniu haków na PO i SLD. Właśnie o to oskarżył byłego ministra sprawiedliwości były szef MSWiA Janusz Kaczmarek.
- Zbigniew Ziobro bije w sondażu prezydenta
- Ziobro: Nie chcę być prezydentem
- Pokazowa jedność Kaczyńskiego i Ziobry
- Zrugany Ziobro oddaje hołd prezesowi PiS
- Ziobro ani za Lecha, ani za Jarosława
- Dorn wyleczył się jedząc sushi?
- Ziobro bije w sondażu Kaczyńskiego
- Zobacz, jak menel sika Dornowi pod nogi
- Kolejne konspiracyjne spotkanie Dorna
- "Ziobro dziwnie ze mną rozmawiał"
- "Dorn próbuje z zewnątrz reformować PiS"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kilka dni przed wyborami przy stoliku w sejmowej restauracji siedzi Ludwik Dorn. Podchodzi do niego Zbigniew Ziobro, który dziękuje mu za to, że były marszałek Sejmu stanął w jego obronie i nazwał Janusza Kaczmarka kłamcą. Kaczmarek przed sejmową komisją do spraw nacisków zeznał bowiem, że Ziobro szukał haków na polityków PO i SLD.
Panowie rozmawiają kilka minut. Ziobro jednak musi szybko opuścić sejmową restaurację, bo jest w trakcie kampanii wyborczej. Dorn proponuje spotkanie już po wyborach i aktualizuje numer telefonu byłego ministra sprawiedliwości. Dzwoni dzień po wyborach, w poniedziałek. Umawiają się na wtorek w barze sushi, niedaleko mieszkania Zbigniewa Ziobry.
>>> Tajne spotkanie Ziobry z Dornem
Jeden z uczestników spotkania mówi DZIENNIKOWI, że nieprawdą jest, jakoby sala w barze była wynajęta, a rozmowa odbywała się szeptem. "To była głośna towarzyska rozmowa, nie rozmawialiśmy przez półtora roku" - zapewnia nas polityk.
Zbigniew Ziobro w rozmowie w "Sygnałach Dnia" w Polskim Radio stwierdził, że dopiero teraz przyznał rację Ludwikowi Dornowi, który dawno temu ostrzegał go kilka razy przed Kaczmarkiem. "Ja wcześniej traktowałem jego wypowiedzi z dystansem i niedowierzaniem, z całą pewnością co do Kaczmarka Ludwik Dorn miał rację. To ja się myliłem, on, z racji może doświadczenia, trafnie oceniał jego osobowość" - mówił Ziobro.
Tymczasem policja wyjaśnia, dlaczego mieszany patrol (policji i straży miejskiej) podwiózł Dorna na ulicę Dobrą, gdzie znajduje się bar sushi w którym umówił się z Ziobro. Na razie, z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że polityk zatrzymał radiowóz, żeby policjant wylegitymował śledzącego go mężczyznę. Prawdopodobnie był to dziennikarz lub paparazzi. Po wylegitymowaniu mężczyzny, według "Faktu", radiowóz zawiózł Dorna na ul. Dobrą.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!