Dorn wyleczył się jedząc sushi?
Jak to możliwe, że straż miejska podwiozła Ludwika Dorna blisko miejsca, w którym umówił się na sushi ze Zbigniewem Ziobro? Mundurowi tłumaczą, że podrzucili polityka nie do knajpki, tylko do szpitala. "Mówił, że źle się poczuł" - tłumaczy nadkomisarz Marcin Szyndler z warszawskiej policji.
- Niezadowolona posłanka rzuca Kaczyńskiego
- Zrugany Ziobro oddaje hołd prezesowi PiS
- Kaczyński nie wziął prezentu od dziennikarzy
- Ziobro ani za Lecha, ani za Jarosława
- Dwaj wielcy rywale z PiS pojednali się
- Kolejne konspiracyjne spotkanie Dorna
- Dorn wysyła Koziołka Matołka do Brukseli
- Pomylił radiowóz z taksówką
- Tajne spotkanie Ziobry z Dornem
- Zbigniew Ziobro bije w sondażu prezydenta
- Po co Ziobro spotkał się z Dornem?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ludwik Dorn umówił się ze Zbigniewem Ziobro w knajpce serwującej sushi. Mieli spotkać się na warszawskim Powiślu. Dorna śledził jednak fotoreporter, który potem sprzedał swoje zdjęcia "Faktowi". W pewnym momencie Dorn, który na spotkanie szedł piechotą< zatrzymał przejeżdżający obok radiowóz straży miejskiej. Ze strażnikiem w samochodzie siedział policjant. Dorn poprosił mundurowych, żeby wylegitymowali śledzącego go mężczyznę.
>>>Po co Ziobro spotkał się z Dornem?
Mężczyzna nie przyznał się do tego, że śledził polityka. Potem... były marszałek poprosił mundurowych o podwiezienie do szpitala. "Powiedział, że źle się czuje" - tłumaczy Szyndler. "Szpital był 200-300 metrów od tego miejsca. Pogotowie kilka kilometrów. Zgodzili się" - dodaje.
Nadkomisarz Marcin Szyndler nie wiedział, przed który szpital zawieziono posła, ani czy był on w placówce. "To pewnie będzie sprawdzone. Ale proszę mi wierzyć, że na pewno wszyscy mieliby pretensję do funkcjonariuszy, gdyby nie udzielili pomocy osobie, która jej potrzebuje" - zapewnia.
Czy Dorn był w szpitalu? Blisko knajpki znajduje się szpital na Solcu. Zadzwoniliśmy na izbę przyjęć w tej placówce. "Niestety, pana Dorna nie było wczoraj w naszym szpitalu" - usłyszeliśmy. Nieco dalej położony jest drugi szpital - Orłowskiego. Czy był tam wczoraj były wicemarszałek? "Takich informacji nie udzielamy przez telefon. Jeżeli już, to tylko członkom rodzin lub policji" - powiedziano nam na izbie przyjęć.
Jedno jest pewne, Dorn na pewno pojawił się w barze sushi i czuł się tam całkiem dobrze.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!