Miller: Nie chcę być znów szefem SLD
"Nie chcę być szefem SLD, bo jestem członkiem innej partii. Koniec, kropka" - tak w rozmowie z DZIENNIKIEM Leszek Miller skomentował słowa Ryszarda Kalisza. Poseł Sojuszu stwierdził dziś, że jego partia potrzebuje nowego szefa, "kogoś starego lub kogoś nowego, ale charyzmatycznego".
- Miller nie pogodził się z Ziobro
- Miller: Urban kłamie. Nie całowałem Rywina
- Olejniczak idzie na wojnę z Napieralskim
- Kwaśniewski i Miller znów walczą o SLD
- Miller: IV RP może jeszcze wrócić
- "Zbigniew Ziobro w Brukseli? To wina SLD"
- Szef SLD domaga się głów buntowników
- Napieralski rządzi w SLD
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"SLD potrzebuje nowego przywódcy, kogoś starego lub kogoś nowego, ale charyzmatycznego. Grzegorz Napieralski nie potrafi zmierzyć się z opinią publiczną" - oznajmił dziś w Radiu ZET Ryszard Kalisz. Według niego, SLD poniosło porażkę wyborczą, a partia, która nie poprawia wyniku z wyborów na wybory, degeneruje się.
>>> Kalisz: Napieralski musi odejść
Czy Leszek Miller chciałby znów zostać szefem SLD. "Nie, bo jestem członkiem innej partii. Koniec, kropka" - mówi były premier DZIENNIKOWI.
A skąd wziął się pomysł Ryszarda Kalisza, by zmienić kierownictwo partii? "Kalisz maskuje swoją nieporadność, bo jest odpowiedzialny za bezsilność w działaniach komisji, która miała wyjaśnić śmierć Barbary Blidy. Ani razu nie został w tej sprawie przesłuchany Zbigniew Ziobro, który teraz został eurodeputowanym i ma immunitet" - punktuje Miller.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!