Buzek po chrześcijańsku wybaczył "je...kę"
Jerzy Buzek nie żywi urazy do publicysty tygodnika "Polityka" Władysława Władyki za nazwanie go w radiu "niezłym je...ką". "Skoro przeprasza, to jest skruszony. Skoro jest skruszony, to trzeba wybaczyć" - powiedział były premier. "Tak nakazuje chrześcijaństwo" - podkreślił.
- Publicysta "Polityki": Buzek to je...ka
- Buzek zobaczył goły tyłek Skiby
- Tusk z Berlusconim potargują się o Buzka
- Nazwał Buzka "je..ką". Teraz przeprasza
- O Buzka wspólnie powalczą Tusk z Kaczyńskim
- Dziś wybuchnie polsko-włoska wojna
- Buzek pierwszy na szefa europarlamentu
- Buzek sprawcą patriotycznego cudu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były premier Jerzy Buzek nie wziął sobie do serca słów Władysława Władyki. Komentator "Polityki" nazwał go w piątek <niezłym je...ką>. Niewybredny komentarz padł co prawda w trakcie prywatnej rozmowy w studiu, jednak pech chciał, że mikrofony były włączone i usłyszeli ją słuchacze radia TOK FM.
>>>Nazwał Buzka je..ką. Teraz przeprasza
"Bardzo mi przykro, wyrażam żal i wielkie ubolewanie" - kajał się potem Wiesław Władyka. "To były tylko kretyńskie popisy. Wstydzę się bo to taki elegancki pan. Będę musiał omijać go z daleka" - tłumaczył publicysta w rozmowie z DZIENNIKIEM. Obiecał też, że choć politycznie nie popiera Jerzego Buzka, w ramach zadośćuczynienia zagłosuje na niego przy najbliższej okazji.
Jerzy Buzek okazał wielkie serce. "Skoro przeprasza to jest skruszony. Skoro jest skruszony to trzeba wybaczyć. Tak nakazuje chrześcijaństwo" - powiedział w TVN24. Były premier przyznał jednocześnie, że tym zamieszaniem po radiowej wpadce jest "trochę zaskoczony".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!