Gdzie wyparowały bony? Rząd milczy
Opozycja domaga się od rządu wyjaśnień, jak doszło do tajemniczego zniknięcia z pakietu antykryzysowego zwolnień podatkowych dla bonów towarowych. To mi przypomina sytuację ze słowami "lub czasopisma" i aferą wokół ustawy medialnej - tak Wacław Martyniuk z SLD komentuje sprawę, którą ujawnił DZIENNIK.
- Bonów nie ma. Pakiet antykryzysowy jest
- Krótsze wakacje posłów. Przez budżet
- Budżetowe spięcie w koalicji rządowej
- PiS: Nie graliśmy poniżej pasa
- Kaczyński: Czas zmienić wolny rynek
- Rząd obiecuje: Nie wzrosną podatki, ale...
- Prawica przejmuje rządy w Unii Europejskiej
- Zwycięska PO gotowa zafundować reformy
- Zapomnijcie o bonach na święta
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czwartkowym DZIENNIKU opisaliśmy bubel prawny w rządowym pakiecie antykryzysowym. W ostatniej chwili z projektu jednej z ustaw wypadły przepisy na temat zwolnień podatkowych dla bonów
towarowych. Co ważne, zostały one wynegocjowane ze związkowcami i pracodawcami. W wysłanym do Sejmu opisie projektu bony są, w ocenie skutków regulacji też, a z samej nowelizacji
wyparowały. Powstał bubel prawny: przepis wewnętrznie sprzeczny, pod którym widnieje podpis premiera Donalda Tuska.
>>>Kto zmienił po cichu usatwy antykryzysowe?
Czy przez kilka dni Ministerstwo Finansów ukrywało przed pracodawcami i związkowcami, że ktoś wykreślił bony z projektu ustawy? Jeśli tak, to dlaczego?
Rzeczniczka ministerstwa Magdalena Kobos powiedziała, że stanowisko resortu jest takie, jak zawarte w projekcie skierowanym przez rząd do Sejmu. Nie wyjaśniła, czy chodzi o stanowisko z samego projektu (gdzie bonów nie ma), czy z opisu i oceny skutków nowelizacji (gdzie jest mowa o bonach).
Sprawa jest poważna, bo dotyczy rynku wartego prawie 3 mld zł. Walczą o niego dwie potężne grupy interesów: producenci bonów i hipermarkety.
Wiceminister odpowiedzialny za tę ustawę nie wie, jak doszło do zmian - wie tylko, że bony zniknęły na Radzie Ministrów. Na czyj wniosek? Wieczorem Centrum Informacyjne Rządu przesłało nam e-maila, w którym nie ma odpowiedzi na pytania zadane w tej sprawie.
Minister Rafał Grupiński z kancelarii premiera w TVN 24 próbował zrzucić winę za bubel prawny na "cichych aktywistów w Sejmie". Sugerował, że za sprawą mogą się kryć lobbyści. Kiedy usłyszał, że do zmian doszło w rządzie, zmienił zdanie. Uznał, że nie ma stanowiska w tej sprawie.
Co Sejm może zrobić z wewnętrznie sprzecznym projektem? Wacław Martyniuk uważa, że marszałek Sejmu powinien zwrócić się o pilne wyjaśnienia do kancelarii premiera. "Nie chcę niczego przesądzać, ale to sprawa do zbadania dla odpowiednich organów państwa, bo chodzi o gigantyczne pieniądze" - mówi poseł Lewicy.
Drogi wyjścia w Sejmie do naprawy projektu według Martyniuka są dwie. Rząd składa szybką autopoprawkę albo przez swoją większość parlamentarną zmienia przepisy tak, by stały się spójne.
Stanisław Żelichowski z PSL twierdzi, że nad projektem w obecnej formie posłowie nie powinni debatować: "Najpierw na ten temat musi się wypowiedzieć biuro legislacyjne Sejmu".
Znikające bony będą w piątek gorącym tematem w Sejmie. Parlament zacznie się bowiem zajmować pakietem antykryzysowym. Aleksandra Natalli-Świat z PiS zapowiada, że posłowie z jej partii będą domagać się wyjaśnień od rządu, zanim ruszą prace nad nowelizacją. "Musimy się dowiedzieć, w jakich okolicznościach doszło do tych zmian. W tle są przecież interesy dwóch dużych grup biznesowych, mowa jest o miliardach złotych. Musimy mieć jasny komunikat: kto i dlaczego wprowadzał poprawki" - mówi wiceszefowa komisji finansów publicznych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!