IPN: kandydat lewicy na posła to agent
Instytut Pamięci Narodowej domaga się lustracji kandydata na posła Henryka Siegerta. W 2007 roku startował w wyborach do Sejmu z lewicowej listy LiD. Ubiegając się o mandat oświadczył, że nie wpsółpracował z SB. Dokumenty znalezione w archiwum IPN świadczą o tym, że Siegert kłamał.
- IPN: poseł SLD kłamcą lustracyjnym
- Zakaz lustracji Kościoła porównany do AIDS
- Tusk już wie, jak rozprawić się z IPN
- Poseł lewicy nie jest kłamcą lustracyjnym
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trudne chwile czekają niedoszłego posła LiD Henryka Siegerta. Do Sądu Okręgowego w Lublinie trafił wniosek IPN o wszczęcie wobec niego postępowania lustarcyjnego. Procesu domaga się Oddziałowe Biuro IPN w Szczecinie. Dlaczego?
>>>Julia Pitera: Dzika Lustratorka
W 2007 rokku Siegert startował w wyborach do Sejmu. Jak wszyscy kandydaci złożył oświadczenie lustracyjne. Stwierdził w nim, że nigdy nie pracował, nie pełnił służby ani nie był współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa. Jednak dokumenty znalezione w archiwum IPN świadczą o czymś zgoła innym.
>>>Platforma nie ma czasu na lustrację
"W okresie od 11 kwietnia 1973 r. do 13 marca 1979 r. Henryk Siegert współpracował z Wydziałem II KWMO w Koszalinie jako tajny współpracownik o pseudonimie <Tomaszewski>", nr ewidencyjny 9945" - poinformował w komunikacie IPN. Współpraca Siegerta była ponoć świadoma.
66-letni obecnie Henryk Siegert kandydował do Sejmu w 2007 r. z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Lewica i Demokraci (SLD + SDPL + PD + UP). W wyborach zdobył 2566 głosów, mandatu jednak nie uzyskał.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!