Prezydencki minister piratem drogowym
Szef prezydenckiej kancelarii Piotr Kownacki znów stał się bohaterem bulwarowej prasy. Przyłapano go na tym, jak służbową limuzyną kazał się zawieźć na zakupy. Musiał być w wielkiej potrzebie, bo auto mknęło po ulicach Warszawy z prędkością nawet 140 kilometrów na godzinę.
- Prezydent: Kownackiego atakują przez wybory
- Prokuratura postawi zarzuty Kownackiemu
- Kownacki kupuje... sukienki na przecenach
- Kownacki będzie bronił swojego imienia
- Kownacki pozywa do sądu Radio ZET
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennikarze wyśledzili prezydenckiego ministra w niedzielę. Najpierw Piotr Kownacki limuzyną z kierowcą zajechał pod jedną ze stołecznych stacji radiowych, w której był gościem.
>>> Kownacki kupuje sukienki na przecenach
Gdy opuścił radiowe gmachy, wsiadł do limuzyny, a jego kierowca ruszył w rajd po stołecznych ulicach. Momentami gnał nawet 140 kilometrów na godzinę. "Czyżby auto ministra Kownackiego śpieszyło do jakichś niezwykłej wagi spraw państwowych? Gdzie tam! Okazało się, że celem tej niemalże straceńczej misji był... bazarek położony w pobliżu mieszkania ministra" - pisze "Fakt".
"Gdy tylko kierowca odwiózł ministra przed sam dom, musiał służyć mu jeszcze w roli tragarza. Kownacki wyszedł najwidoczniej z założenia, że tachanie ciężkich siat nie przystoi ministrowi" - dodaje tabloid.
>>> Kownacki pozywa do sądu Radio ZET
"Fakt" pisze, że o całą sytuację chciał zapytać "wielmożność ministra Piotra Kownackiego". "<Pan minister jest zajęty> - usłyszeliśmy jednak w jego sekretariacie. (...) Jaśnie panie Kownacki, Fakt przypomina, że kierowca, limuzyna, a nawet i pan, to wszystko opłacone jest przez podatników. Nie oczekujemy wielkiej za to wdzięczności, przyzwoitość wystarczy" - kpi z ministra bulwarówka.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!