Rząd zapcha dziurę pieniędzmi bogaczy
Pomysły rządu na dziurę budżetową? Proszę bardzo: powrót trzeciej stawki PIT w wysokości 40 procent, podniesienie składki rentowej, wyższe stawki VAT i akcyzy, a na koniec dziura budżetowa wynosząca 50 miliardów złotych - o tym mieli dyskutować politycy PO i PSL na poufnej rozmowie na temat stanu finansów państwa.
- Niesiołowski: Wróci 40-procentowy podatek
- Porażka rządu. Dramatyczny wzrost deficytu
- Śledczy Rostowski szuka trzech miliardów
- Przez kilkanaście lat będą wyższe podatki
- Rzeczywistość zmusiła rząd do zmian
- Pawlak znów pomrukuje na rząd
- Rząd nie obetnie policjantom i nauczycielom
- "Tusk zarżnie gospodarkę podatkami"
- Czy dziś spadnie głowa ministra finansów?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tak twierdzi Radio ZET i przedstawia szczegóły wczorajszego poufnego spotkania w kancelarii premiera, na którym minister finansów przedstawił szefowi rządu stan budżetu. Jacek Rostowski miał przyznać, że w tym roku w kasie państwa może zabraknąć ponad 50 miliardów złotych.
>>> Przez kilkanaście lat będą wyższe podatki
Na spotkaniu rozważano, jakie decyzje w związku z trudną sytuacją budżetową będzie musiał we wrześniu podjąć rząd. Dotyczyć one będą przyszłego roku. Wśród pomysłów - najtrudniejsze do wyjaśnienia opinii publicznej - będzie przywrócenie trzeciej stawki PIT dla najbogatszych, w wysokości 40 procent - podaje Radio ZET, które dotarło do szczegółów poufnych rozmów PO-PSL.
Kolejna decyzja, z którą będzie musiał zmierzyć się rząd, dotyczyć ma podniesienia składki rentowej. Chodzi o 3-procentowy wzrost, rozłożony następująco: o 1 procent wzrośnie składka płacona przez pracownika, o 2 procent część odprowadzana przez pracodawcę. Zakłada się, że składka będzie stopniowo od 2011 roku spadać o jeden procent, aby wrócić do wysokości obowiązującej obecnie w 2014.
"W trakcie spotkania padła także propozycja podniesienia stawek VAT i akcyzy. Ze względu na stan budżetu rząd może przyjąć wszystkie te pomysły" - twierdzi informator Radia ZET z kręgów rządowych.
"W tym roku nie przewidujemy wzrostu podatków, ale jest jasne, że w sytuacji, w której mamy do czynienia z poważnym kryzysem, będziemy musieli na rok 2010 i 2011 zakreślić ścieżkę poprawy finansów publicznych" - mówi oficjalnie minister Jacek Rostowski.
"Nie ma jeszcze decyzji w sprawie podniesienia podatków" - ucina wszystkie pytania przewodniczący klubu PO Zbigniew Chlebowski.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!