Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Rząd zapcha dziurę pieniędzmi bogaczy

2009-06-23 | Ostatnia aktualizacja: 01:44 | Komentarze: 0 | skomentuj
Co mówił rząd za zamkniętymi drzwiami

Co mówił rząd za zamkniętymi drzwiami Fot. Artur Chmielewski / Inne

Pomysły rządu na dziurę budżetową? Proszę bardzo: powrót trzeciej stawki PIT w wysokości 40 procent, podniesienie składki rentowej, wyższe stawki VAT i akcyzy, a na koniec dziura budżetowa wynosząca 50 miliardów złotych - o tym mieli dyskutować politycy PO i PSL na poufnej rozmowie na temat stanu finansów państwa.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tak twierdzi Radio ZET i przedstawia szczegóły wczorajszego poufnego spotkania w kancelarii premiera, na którym minister finansów przedstawił szefowi rządu stan budżetu. Jacek Rostowski miał przyznać, że w tym roku w kasie państwa może zabraknąć ponad 50 miliardów złotych.

>>> Przez kilkanaście lat będą wyższe podatki

Na spotkaniu rozważano, jakie decyzje w związku z trudną sytuacją budżetową będzie musiał we wrześniu podjąć rząd. Dotyczyć one będą przyszłego roku. Wśród pomysłów - najtrudniejsze do wyjaśnienia opinii publicznej - będzie przywrócenie trzeciej stawki PIT dla najbogatszych, w wysokości 40 procent - podaje Radio ZET, które dotarło do szczegółów poufnych rozmów PO-PSL.

Kolejna decyzja, z którą będzie musiał zmierzyć się rząd, dotyczyć ma podniesienia składki rentowej. Chodzi o 3-procentowy wzrost, rozłożony następująco: o 1 procent wzrośnie składka płacona przez pracownika, o 2 procent część odprowadzana przez pracodawcę. Zakłada się, że składka będzie stopniowo od 2011 roku spadać o jeden procent, aby wrócić do wysokości obowiązującej obecnie w 2014.

"W trakcie spotkania padła także propozycja podniesienia stawek VAT i akcyzy. Ze względu na stan budżetu rząd może przyjąć wszystkie te pomysły" - twierdzi informator Radia ZET z kręgów rządowych.

"W tym roku nie przewidujemy wzrostu podatków, ale jest jasne, że w sytuacji, w której mamy do czynienia z poważnym kryzysem, będziemy musieli na rok 2010 i 2011 zakreślić ścieżkę poprawy finansów publicznych" - mówi oficjalnie minister Jacek Rostowski.

"Nie ma jeszcze decyzji w sprawie podniesienia podatków" - ucina wszystkie pytania przewodniczący klubu PO Zbigniew Chlebowski.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «