Rokita: Bezpłodność jest po aborcjach
Państwo nie powinno płacić za zabiegi in vitro - przekonuje Nelli Rokita. Posłanka PiS twierdzi, że kłopoty z zajściem w ciążę mogą mieć kobiety po aborcjach. Parom, które nie mogą mieć dzieci Rokita radzi odpoczynek, bo jej zdaniem bezpłodność wynika z "problemów psychicznych".
- "Nelli Rokita obraża wszystkie kobiety"
- Poseł PiS: Bezpłodność nie jest chorobą
- W Sejmie jest już projekt ustawy o in vitro
- Szef SLD: Biskupi szantażują posłów
- Nelly Rokita: Tusk dobry na prezydenta
- Szkoła uczy, że ocet zapobiega ciąży
- Nelli Rokita: Tusk puszcza bąki!
- Nelli Rokita nie zna koleżanek z partii
- Nelli Rokita: Nie choruję na świńską grypę
- Nelli Rokita dziękuje mediom
- Więcej kobiet w polityce? Już niedługo
- "W PiS nie ma oszalałych wulgarnych ludzi"
- Rokita ma zakaz podwożenia męża
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nelli Rokita zapytana przez Monikę Olejnik w TVN24 o ustawę przygotowywaną w Sejmie - dotyczącą in vitro - ogłosiła, że bezpłodność nie jest chorobą. "Nie każda kobieta, jak mówią feministki, jest być może stworzona do dzieci" - powiedziała, po czym... zmieniła zdanie, twierdzac, że bezpłodność jest chorobą w pewnym sensie. Aż w końcu przyznała, że... jest to choroba.
Ale na tym nie poprzestała. Okazało się, że posłanka PiS ma własną receptę na bezpłodność. Otóż jej zdaniem, wystarczy, że para, która nie może mieć dzieci wyjedzie na urlop, albo zje dobrą kolację. Dlaczego? Bo według Rokity, "bezpłodność wynika raczej z problemów psychicznych".
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości ma też własne podejrzenia skąd się bierze bezpłodność. Jej zdaniem, kłopoty z zajściem w ciążę mają kobiety, które wcześniej dokonały aborcji. "Nie może być tak, że chcemy prawa do aborcji, a jak już nam to nie pasuje, żądamy in vitro" - mówiła. Dodała też, że jest przeciwna płaceniu za zabiegi in vitro.
Nelli Rokita komentowała też głosowania w Sejmie nad ustawąmedialną. "Donald Tusk prowadzi politykę pajacowania (...) Będzie dawał pieniądze na TVP, ale później. Ile będzie jego w TVP, tyle będzie pieniędzy" - mówiła posłanka.
Rokita zaznacza z rozbrajającą szczerością, że nie rozumie, o co tym razem poszło w Sejmie. Jej zdaniem, kroki podjęte przez rząd w sprawie ustawy medialnej to "kroki rywinowskie w tym sensie, że i w aferze Rywina nie było wiadomo, o co chodzi" - mówiła w "Kropce nad i" w TVN24.
>>>TVP będzie szerzyć wiarę chrześcijańską
Pytana o parytet dla kobiet w partiach politycznych i urzędach, zaproponowała następujące rozwiązanie: Tyle kobiet w kierownictwie partii, ile jest ich procentowo w całej organizacji. "Na trzy osoby w kierownictwie, jedna kobieta. Na pięć osób, dwie kobiety" - mówiła.
Oceniła też Kongres Kobiet Polskich, który zakończył się w niedzielę w Warszawie. Jej zdaniem, było na nim za dużo feminizmu a za mało mężczyzn. Czego panowie mieliby szukać na imprezie dla kobiet? Teraz spraw ważnych dla feminizmu nie da się załatwić bez mężczyzn - uważa Rokita.
>>>Kongres Kobiet Polskich: Kwaśniewska składa hołd działaczce "Solidarności"
W kuluarach kongresu spotkała Jolantę Kwaśniewską. Rokita powiedziała, że nie zagłosowałaby na Kwaśniewską w wyborach prezydenckich, bo była pierwsza dama nie jest z jej bajki. "Cieszyłabym się jednak, gdyby wystartowała w wyborach". - mówi posłanka PiS. Zdaniem Rokity, dobrą kandydatką na prezydenta byłaby natomiast Grażyna Gęsicka z PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!