Palikot o Jacksonie: Zaćpana legenda popu
Janusz Palikot także żegna Micheala Jacksona. "Uciekał od siebie przez całe życie. I na końcu spotkał tylko siebie - zaćpanego i zlęknionego lekomana z odstającą twarzą. (...) Tymczasem już był nieśmiertelny przez legendę króla popu - tak jak Elvis przez legendę króla rock and rolla" - pisze na swoim blogu.
- Poseł PiS: Tańczyłem jak Jackson
- "Jackson był tragicznym hedonistą"
- Palikot: Wódka Palycot musi być dobra
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Uciekał od siebie przez całe życie; od chłopca-murzynka z wystającymi kośćmi policzkowymi i grubymi ustami, syna despotycznego i bijącego ojca. Uciekał do maski króla jednej chwili, zatracenia się w tańcu, brzmieniu, urodzie i zmysłach. I na końcu spotkał tylko siebie - zaćpanego i zlęknionego lekomana z odstającą twarzą" - pisze Janusz Palikot na swoim blogu na Onet.pl.
Michael Jackson zmarł w nocy z czwartku na piątek. Miał 50 lat. Najprawdopodobniej przyczyną zgonu był atak serca.
>>> Poseł PiS: Tańczyłem jak jackson
"Wzruszające były próby Michaela Jacksona, by pokonać czas i granice własnego urodzenia - uczynić się pięknym i nieśmiertelnym, i ponad-rasowym. To odwieczne pragnienie ludzi wyniesionych przez władzę, sławę i pieniądze. Szukał tej nieśmiertelności w ideale urody skomponowanym z kawałków różnych twarzy: nos Elizabeth Taylor, podbródek Kirka Douglasa, i poddawał się kolejnym operacjom plastycznym coraz bardziej jednak potworniejąc"
Tymczasem już był nieśmiertelny przez legendę króla popu – tak jak Elvis przez legendę króla rock and rolla. Jego marzenie przetrwało jego samego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!