Rząd toleruje "patologiczną sytuację"
Od ponad roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ma dyrektora. Pełniący jego obowiązki Lech Witecki dwukrotnie oblał egzamin. A mimo to minister infrastruktury Cezary Grabarczyk nie znalazł odpowiednio wykwalifikowanego następcy.
- Minister od autostrad chce nowego zadania
- Umowa na A2 podpisana. Grabarczyk ocalony
- Kto buduje autostrady? Jeszcze Grabarczyk
- Wyborcza farsa. Otworzą... otwartą drogę
- Tusk pożegna się z ministrem od autostrad?
- Drogi będą tanie, ale kiepskie
- Tusk nie wymieni najgorszych ministrów
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wprawdzie Lech Witecki stara się kierować firmą, jednak istnieje ryzyko, że jego decyzje mogą być podważane prawnie. (...) Bo nie ma kwalifikacji. Co więcej, już dwukrotnie nie udało mu się zdać wymaganego egzaminu" - pisze "Nasz Dziennik".
>>> Umowa na A2 podpisana. Grabarczyk ocalił głowę
Gazeta podkreśla, że polityka personalna ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka dziwi tym bardziej, że w najbliższych latach na drogi ma zostać wydanych ponad 120 mld złotych.
"Sytuacja jest patologiczna. Bo albo ktoś spełnia kryteria i zostaje powołany na stanowisko dyrektora, albo nie" - mówi "ND" poseł PiS Andrzej Adamczyk.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!