Kurski prezydentem? Nie ma szans
Co marzy się Jackowi Kurskiemu? Fotel prezydenta Gdańska. Z tymi marzeniami ostro rozprawia się jednak trójmiejski polityk i były marszałek Sejmu Maciej Płażyński. "Nie ma szans. Kurski jest zbyt wyrazisty. Dodatkowo poparcie dla PiS w tym regionie to tylko 25 procent" - mówi DZIENNIKOWI.
- Jacek Kurski przestraszył się sądu
- Bruksela uratowała Kurskiego przed karą
- Przekręty grożą kampanii prezydenckiej
- Kaczyński utarł nosa Kurskiemu
- Kurski: Znokautowaliśmy wszystkich
- Poseł PO: Kaczyński boi się o "stołek"
- Kurski: Chodziłem w rajtuzkach po bracie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na spotkaniu z członkami okręgu gdańskiego PiS w ubiegłym tygodniu Kurski miał stwierdzić, że "chce mieć biuro w Gdańsku, bo rozważa start w wyborach na prezydenta miasta" - donosi "Rzeczpospolita" powołując się na jednego z uczestników spotkania.
"Niech Jacek Kurski cieszy się tym sukcesem bo na prezydenturę Gdańska nie ma na razie szans" - ocenia Maciej Płażyński, były marszałek Sejmu. Wymienia też przyczyny ewentualnej porażki polityka PiS.
>>> Jacek Kurski chce być prezydentem
"Po pierwszy PiS ma w tym regionie poparcie na poziomie 25 proc.. Z kolei zwolennicy Kurskiego to 15-20 proc. mieszkańców tego miasta. Żeby wygrać wybory trzeba mieć poparcie na poziomie ponad 50 proc." - przypomina Płażyński.
Wskazuje też na wyrazisty charakter Kurskiego. "Polityczni chuligani są rozpoznawalni, ale nie wygrywają wyborów. Proponuję by Jacek wykorzystał swoje 5 lat w Brukseli i popracował nad swoim wizerunkiem" - dodaje były marszałek Sejmu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!