Marszałkowie przepili 50 tysięcy złotych
Choć premier Donald Tusk kazał szukać oszczędności w administracji państwowej, nie wszyscy go słuchają. "Super Express" pisze, że konwent marszałków województw - na którym bawili się też przedstawiciele ministerstw - zamienił się w huczną popijawę, która kosztowała 50 tysięcy złotych.
- Dwaj ministrowie wygadali prawie 50 tys. zł
- Rokita słono zapłaci za kłótnię w samolocie
- Rokita kupuje luksusowe gniazdko w stolicy
- Ziobro wije gniazdko w Brukseli dla Patrycji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Do hotelu w Spale przyjechało ok. 100 urzędasów. Byli wśród nich m.in. minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych, władze spółki PKP Przewozy Regionalne, a także marszałkowie z niemal wszystkich województw" - pisze "Super Express".
>>> Rokita słono zapłaci za kłótnię w samolocie
Organizatorem dwudniowej narady był marszałek województwa łódzkiego Włodzimierz Fisiak. I pokazał, że stać go na gest. "Biesiadowali iście po królewsku. Nie zabrakło dobrego jadła, zimnej wódki i... zespołu muzycznego, który przygrywał im dla lepszego trawienia. Na zorganizowanie dwudniowej imprezy Włodzimierz Fisiak wydał prawie 50 tys. złotych z kieszeni podatników" - dodaje gazeta.
>>> PiS rewanżuje się Palikotowi wódką
"Konwent zbiera się w celu przedyskutowania najważniejszych problemów dotyczących regionów. Omawiano m.in. stan wdrażania funduszy unijnych" - broni imprezy Maciej Nowicki, rzecznik prasowy marszałka Fisiaka. "Super Express" dodaje szyderczo: "dyskusja była pogłębiona".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!