Giertych szydzi, SLD się broni
"Udzielił bym politykom lewicy darmowych porad prawnych. Może wtedy potrafiliby poprawnie napisać wniosek do TK" - ironizował w rozmowie z DZIENNIKIEM Roman Giertych. Sędziowie Trybunału nie zajęli się skargą lewicy na jego rozporządzenie o wliczaniu oceny z religii do średniej. Wniosek okazał się prawnym bublem. "To Giertych nie zna prawa" - broni się posłanka SLD Jolanta Szymanek-Deresz.
- Rozliczą Giertycha z religii na cenzurce
- Bez lekcji religii nie da się pojąć Bacha
- Giertych: Palikotek nie będzie mnie straszył
- Giertychowie: Olejnik zachowała się podle
- SLD idzie na noże z kościołem
- Giertych żąda dożywocia dla Simona Mola
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To dlatego Trybunał Konstytucyjny zdecydował dziś o bezterminowym odroczeniu rozprawy w sprawie konstytucyjności przepisów rozporządzenia ministra edukacji dotyczących wliczania oceny z religii do średniej ocen.
Jednak zdaniem Giertycha, nawet gdyby wniosek lewicy został rozpatrzony przez TK, to orzeczenie nie byłoby satysfakcjonujące dla SLD. "O tym czy ocena z określonego przedmiotu pojawia się na świadectwie, czy nie decyduje minister edukccji. To są jego kompetencje, więc nie rozumiem jaką niekonstytucyjność miałby orzecz to Trybunał" - zastanawia się Giertych.
>>> Giertych triumfuje. Religia bez zmian
Nie przekonują go też argumenty lewicy o tym, że jego rozporządzenie łamie konstytucyjny rozdział państwa i Kościoła. "Stowarzyszenia muzyków czy filharmonie też są niezależne od państwa i nikt nie krytykuje tego, że ocena z tego przedmiotu pojawia się na świadectwie" - mówi były szef MEN.
"Giertych uderzył głową w mur. Nawet niezrozumiał postanowienia Trybunału" - powiedziała DZIENNIKOWI poseł SLD Jolanta Szymanek-Deresz. "Przypuszczamy, że sędziowie nie chcieli orzekać czy wliczanie oceny z religii do średniej jest zgodne z konstytucją czy nie. Dlatego odroczyli rozprawę, ale jednocześnie zasugerowali nam złożenie wniosku o z badanie czy Giertych miał prawo wogóle taką decyzję podjąć" - tłumaczyła. I dodała - "W tej kwestii to sprawa analogiczna do uchylenia abolicji maturalnej. Giertych chyba nie zna prawa".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!