Dorn: Ukarać rzecznika Tuska!
Były poseł PiS Ludwik Dorn domaga się ukarania rzecznika rządu Pawła Grasia. Za co? "Super Express" ujawnił, że Graś od 13 lat mieszka w posiadłości obywatela Niemiec Paula Roglera. Za dach nad głową podobno nie płaci.. bo wzamian pilnuje obejścia.
- Poseł PiS donosi na rzecznika Tuska do CBA
- Graś pilnował specsłużb i pracował u Niemca
- Dorn przeprosi za "chłystka". Po raz drugi
- Rzecznik Tuska jest dozorcą u Niemca
- "Widzę prezesa PiS jako sułtana"
- Niemiec płaci rachunki za Grasia
- Tusk nie wymieni najgorszych ministrów
- Zazdroszczę Grasiowi stanowiska dozorcy
- "Wstyd, że rzecznik polskiego rządu to cieć"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ludwik Dorn zareagował na prasowe doniesienia natychmiast. "W tej sprawie zwróciłem się do Premiera Tuska i Marszałka Komorowskiego. Pana Premiera poprosiłem o określenie, jakie konsekwencje służbowe spotkają z jego strony ministra Grasia. Do Marszałka Komorowskiego zaapelowałem o skierowanie sprawy do Komisji Etyki Poselskiej" - napisał na swoim blogu w Onet.pl.
>>>Wstyd, że rzecznik polskiego rządu to cieć
Czemy były poseł PiS tak bardzo przejął się postawą Grasia? "Ustawy: o wykonywaniu posła i senatora oraz o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne zobowiązują posła i sekretarza stanu Pawła Grasia, do wpisania takiej korzyści do rejestru korzyści majątkowych prowadzonych przez Marszałka Sejmu dla posłów i Państwową Komisję Wyborczą. Te rejestry są jawne. Sprawdziłem. Graś nie dopełnił obowiązku umieszczenia w nich informacji o wspomnianej korzyści" - tłumaczył.
>>>Rzecznik Tuska jest dozorcą u Niemca
Według doniesień "SuperExpressu" rzecznik rządu na stałe mieszka w posiadłości obywatela Niemiec Paula Roglera. Panowie zawarli umowę, na mocy której Graś w zamian za opiekę nad domem nie ponosi żadnych kosztów. "W ten sposób oszczędza w skali roku kilkadziesiąt tysięcy złotych, co czyni go beneficjentem tej nieekwiwalentnej umowy" - ocenia Dorn.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!