Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zobacz jak PiS próbowało odbić TVP

2009-07-03 | Ostatnia aktualizacja: 02:06 | Komentarze: 0 | skomentuj
Zobacz jak PiS próbowało odbić TVP

Zobacz jak PiS próbowało odbić TVP Fot. Marcin Kalinski / Inne

Takiego zamieszania w TVP jeszcze nie było. Telewizja publiczna ma dwóch prezesów. PiS i dawna Samoobrona zawarły w radzie nadzorczej sojusz. Prezes Piotr Farfał został zawieszony. Zastąpił go Sławomir Siwek. To nie koniec. Minister skarbu tuż przed posiedzeniem rady zakończył jej kadencję. I nie wiadomo, czy miała ona prawo podejmować decyzje.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. O 10.15 KRRiT zebrała się, by wybrać nowego członka rady nadzorczej TVP. Po siedmiu miesiącach udało się przełamać pat. Głosami PiS i Tomasza Borysiuka (niegdyś kojarzonego z Samoobroną) do rady powołano Rafała Potrzeszcza. To oznaczało jedno: rozpadł się dotychczasowy sojusz medialny i pozycja Farfała może być zagrożona.

>>>Farfał jest nadal prezesem TVP?

Kwadrans później pojawiła się informacja, że minister skarbu zakończył kadencję rady nadzorczej i nikomu nie udzielił absolutorium, także zarządowi telewizji. Komunikat resortu Skarbu jest jasny: kadencja Rady Nadzorczej TVP się skończyła. Część PiS-owska oraz przedstawiciel Borysiuka nie przejęli się i obradowali dalej. "Zabrano nam talerze, ciastka i owoce. Wyłączono mikrofony i sprzęt nagrywający. Używaliśmy własnego komputera" - opowiada Krzysztof Czabański, członek RN związany z PiS.

Rada w 5-osobowym składzie zawiesiła Piotra Farfała i odwiesiła zawieszonych od siedmiu miesięcy Sławomira Siwka oraz Marcina Bochenka. Siwek został pełniącym obowiązki prezesa. Odwieszenia Andrzeja Urbańskiego nikt nie zgłosił. "Nikt go nie chce. Ani PiS, ani Borysiuk" - mówi jedna z osób uczestniczących w negocjacjach.

Obradom rady towarzyszyli ochroniarze, których wysłał Farfał. Pojawiła się informacja, że szef telewizji zdecyduje się na wyprowadzenie członków rady siłą. Tak się jednak nie stało. W rozmowie z PAP Farfał powiedział - "można by wynosić tych państwa z fotelami, ale wtedy zrobiłby się z tego spektakl, a ja muszę dbać o wizerunek spółki".

Spektaklu jednak i tak nie udało się uniknąć. "Destabilizowanie sytuacji w spółce Skarbu Państwa poprzez przyjmowanie i nagłaśnianie bezprawnych uchwał i wniosków zmusza mnie do poważnego rozważenia możliwości skierowania sprawy na drogę karną" - napisał Farfał w oświadczeniu, które otrzymali także pracownicy. "Jest żenujący i śmieszny" - kwituje krótko jego słowa Czabański. Razem ze swoimi kolegami nie mógł opuścić gmachu na Woronicza, bo ich karty wejściowe już nie działały.

Sławomir Siwek zapewnia, że nie zamierza siłą walczyć o swój fotel. "Nie będę robił nerwowych ruchów. Razem z Marcinem Bochenkiem poczekamy na decyzję sądu. I tego samego oczekuję od Piotra Farfała" - powiedział DZIENNIKOWI. Dokumenty do Krajowego Sądu Rejestrowego powędrują w poniedziałek. Na decyzję trzeba poczekać około tygodnia.

Anna Monkos
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «