Superdrogie delegacje urzędników od kultury
Do tej pory największym miłośnikiem podróży wśród polityków był marszałek Senatu Adam Struzik. Polityk PSL nie przejmował się kosztami i zawzięcie latał po całym świecie. Ale teraz znalazł w rządzie godnych następców, którzy go zdeklasowali, bo... wylatali już 700 tys. złotych.
- Maria Kaczyńska dopuściła się "nadużycia"
- Oto, jak uzyskać rabat "na ministra"
- Koniec pracy. Rząd jedzie na wakacje
- Posłowie są pazerni. Chcą dopłat do wakacji
- Rząd zrobił sobie grafik urlopowy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ponad 700 tys. złotych rocznie kosztują polskich podatników zagraniczne delegacje pracowników Ministerstwa Kultury - informuje "Wprost". W ostatnich trzech latach urzędnicy wyjeżdżali do takich krajów jak Malezja, Japonia, Katar, Kuba, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Gujana Francuska, Senegal, Republika Południowej Afryki.
>>> Koniec pracy. Ministrowie Tuska na wakacjach
W tym roku pracownicy MK odbyli już 99 podróży - z czego 33 zostały sfinansowane przez Radę Unii Europejskiej i Komisję Europejską. Pozostałe 66 podróży, w dużej części poza Europę, urzędnicy odbyli na koszt polskich podatników.
>>> Oto jak uzyskać rabat na "ministra"
"Wyjazdy te odbywały się w związku z promocją kandydatury Wrocławia w związku z Expo 2012, udziałem w międzynarodowych konferencjach związanych z kulturą i ochroną dziedzictwa narodowego, pracami na rzecz odzyskiwania, ochrony lub konserwacji polskich dóbr kultury za granicą" - napisała rzeczniczka resortu kultury Iwona Radziszewska.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!