Sikorski o Buzku: Odczuwam satysfakcję
"Nasze trudne prowadzone od wielu miesięcy zabiegi okazały się skuteczne" - powiedział DZIENNIKOWI Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych cieszy się, że Jerzy Buzek ma fotel szefa Parlamentu Europejskiego "w kieszeni". Radości nie umniejsza skrócenie kadencji Polaka. Buzek będzie pełnił urząd tylko 2,5 roku. Drugie tyle PE szefować będzie lider socjalistów Martin Schulz.
- Sikorski o braku ambasadorów: Zacięło się
- Buzek już oficjalnym kandydatem na szefa PE
- Tusk zadowolony z Lecha Kaczyńskiego
- Prezydent dla Buzka zrobi wszystko
- Buzek. Całkiem udany bohater z przypadku
- Jerzy Buzek strzeli karnego
- "Buzek jest słaby i pod wpływem Niemiec"
- Kłopotek stawia szampana, że Buzek przegra
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie ma wątpliwości, że 14 lipca, na pierwszym po wyborach posiedzeniu Parlamentu Europejskiego to właśnie Jerzy Buzek zostanie wybrany jego przewodniczącym.
>>>Buzek dzieli się fotelem szefa europarlamentu
"Polityka uczy ostrożności w celebrowaniu zwycięstw przed końcowym gwizdkiem, w tym przypadku głosowaniem. Ale po wiadomościach z ostatnich 48 godzin trudno wyobrazić sobie, aby chłodzący się szampan czekać na inną okazję" - powiedział DZIENNIKOWI.
Jego zdaniem nominacja Polaka to nobilitacja - "5 lat po wejściu Polski do UE Polak obejmie tę ogromnie prestiżową i, wbrew twierdzeniom niektórych, bardzo ważną funkcję".
Jerzy Buzek pokieruje pracami PE dzięki porozumieniu jakie zawarli w Sztokholmie lider chadeków Joseph Daul i przewodniczący socjalistów Martin Schulz. Na jego mocy w zamian za wzajemne poparcie w głosowaniu Buzek i Schulz podzielą się kadencją na pół, ale to Polak obejmie stanowisko pierwszy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!