Prezydent jednak odpuści Rostowskiemu?
Wiele wskazuje na to, że minister finansów nie będzie tłumaczył się z cięć w nowelizacji budżetu. Ustawę analizują prezydenccy doradcy. Jeśli będą jakieś wątpliwości, Jacka Rostowskiego nie ominie męska rozmowa. Lech Kaczyński zdecyduje we wtorek, czy wezwać szefa resortu.
- NIK: Minister Rostowski stracił miliard
- "Czas skończyć z gospodarczą Nibylandią"
- Wyższe podatki tylko dla najbogatszych?
- Prezydent "przesłucha" ministra finansów
- Rząd tnie wydatki na programy i składki
- Dwaj ministrowie wygadali prawie 50 tys. zł
- Tylko koalicja z PiS uratuje rząd Tuska
- Komisja w błędzie. Rostowski miał rację
- Rząd zaoszczędzi na rezerwach społecznych
- Tusk idzie do prezydenta, by podnieść podatki
- Tusk idzie do prezydenta mówić o podatkach
- NBP odda zysk, jeśli prawo na to pozwoli
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Decyzję, czy poprosić Jacka Rostowskiego o spotkanie, prezydent Lech Kaczyński ma podjąć we wtorek. Wczoraj po południu wrócił z Wilna, gdzie uczestniczył w obchodach 1000-lecia Litwy. Późnym wieczorem spotkał się jeszcze ze swoimi doradcami ekonomicznymi, którzy całe popołudnie analizowali wielostronicowy projekt nowelizacji ustawy budżetowej ujawniony przez resort finansów.
>>>NIK: Minister Rostowski stracił miliard
"Nie jestem pewien, czy spotkanie z ministrem Rostowskim jest panu prezydentowi do czegokolwiek potrzebne" - powiedział nam otwarcie prezydencki doradca Ryszard Bugaj. "Jeśli wszystko w projekcie nowelizacji będzie jasne, to do spotkania prezydenta z ministrem finansów nie dojdzie" - przyznaje Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta.
>>>PiS o ministrze finansów: Oszukał ludzi
Zdaniem Bugaja kluczowe dla oceny nowelizacji budżetu jest uzasadnienie projektu. Liczy aż 57 stron. Czym minister Jacek Rostowski tłumaczy potrzebę poprawienia ustawy budżetowej? "Skala załamania aktywności w gospodarce światowej i związane z nią pogorszenie sytuacji bieżącej oraz perspektyw dla polskiej gospodarki okazały się znacznie silniejsze, niż wskazywały wcześniejsze prognozy" - napisał minister. Zdaniem Bugaja to kompromitujące tłumaczenie. "Podstawową kwalifikacją człowieka na tym stanowisku jest właśnie zdolność przewidywania gospodarczej przyszłości" - uważa doradca prezydenta.
We wtorek projekt nowelizacji budżetu przyjmie rząd. Kiedy zostanie uchwalony przez Sejm? Posłowie mają intensywnie pracować nad nim na rozpoczynającym się za tydzień posiedzeniu. Po jego zakończeniu w piątek marszałek Sejmu zarządzi jeszcze jedno dodatkowe, już na sobotę. Wówczas posłowie mają przyjąć nowelizację i skierować ją do Senatu. Jeśli senatorowie zaproponują jakieś poprawki, Sejm zajmie się nimi dopiero pod koniec sierpnia, po powrocie posłów z wakacji. Wówczas jednak tematem numer jeden będzie już przyszłoroczny budżet.
W sobotę premier powiedział, że będzie chciał wówczas porozmawiać z prezydentem i opozycją o ewentualnych zmianach w podatkach. Wczoraj po południu prezydencki doradca ekonomiczny Adam Glapiński powiedział, że do takiej rozmowy może dojść jeszcze w tym tygodniu. "Nie może być tak, że prezydent i podatnicy zostaną dopiero na jesieni zaskoczeni jakimś rządowym pomysłem podwyżek" - tłumaczy prezydencki minister Andrzej Duda. Jego zdaniem premier powinien poinformować społeczeństwo już o przygotowywanych propozycjach.
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski przyznał, że są zamówione analizy, które pokażą, ile pieniędzy można uzyskać po ewentualnym zwiększeniu VAT, składki rentowej czy akcyzy na niektóre produkty. "W budżecie na 2010 r. chcemy przede wszystkim redukować wydatki i szukać oszczędności. Chcemy też skutecznie wykorzystywać środki unijne i prywatyzować. I dopiero gdy okaże się, że mimo wszystko wpływy są za małe i deficyt mógłby nadmiernie wzrosnąć, wtedy być może podejmiemy decyzję o podnoszeniu podatków" - wyjaśniał Chlebowski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!