PiS o Grasiu: Chłopcy z PO kombinują
"Chłopcy z PO żyją z kombinowania" - tak Zbigniew Girzyński z PiS w rozmowie z DZIENNIKIEM ocenia Pawła Grasia. Rzecznik rządu - gdy jeszcze jako minister nadzorował specsłużby - pracował w spółce niemieckiego biznesmena. Wciąż wynajmuje od niego willę i za nic nie musi płacić.
- Graś: Nie jestem niemieckim agentem
- Rzecznik Tuska jest dozorcą u Niemca
- Skarbówka wzięła się za ministra Grasia
- Zobacz, jak PiS szydzi z rzecznika-dozorcy
- Bartoszewski obraził Toruń. Niech przeprosi
- Zobacz, jak PiS szydzi z rozrzutności Grasia
- Zazdroszczę Grasiowi stanowiska dozorcy
- Poseł PiS: Nie wierzę w tłumaczenia Grasia
- "Wstyd, że rzecznik polskiego rządu to cieć"
- Niemiec płaci rachunki za Grasia
- Nowak: PiS szuka dziury w całym
- PSL chce wyjaśnień od "dozorcy" Grasia
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Co tu komentować. Mieliśmy sprawę senatora Tomasza Misiaka, niejasne interesy ministra skarbu Aleksandra Grada. Paweł Graś to kolejny element pokazujący standardy PO" - mówi nam Zbigniew Girzyński. "Interesy na granicy prawa, wątpliwe etycznie - to typowe dla chłopców z PO, którzy żyją z kombinowania" - dodał poseł PiS.
>>> Graś pilnował specsłużb i pracował u Niemca
W ubiegłym tygodniu "Super Express" ujawnił, że Paweł Graś nic nie płaci za wynajmowanie willi, w której mieszka od prawie 13 lat, a która należy do obywatela Niemiec. Wczoraj gazeta podała, że rzecznik rząd nie musi nawet płacić rachunków - robi to za niego spółka należąca do Paula Roglera.
Paweł Graś od 2003 roku był członkiem zarządu spółki Agemark, która należy do Roglera. Dziś "Rzeczpospolita" ujawniła, że zrezygnował z posady dopiero w marcu 2009 roku, gdy został rzecznikiem rządu. A to oznacza, że pracował w tej spółce, gdy był ministrem-koordynatorem do spraw służb specjalnych.
Jak się tłumaczy Graś? Twierdzi, że złożył rezygnację, tylko nie odnotował jej Krajowy Rejestr Sądowy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!