Premier: Nie dla wyższej składki zdrowotnej
Szef Narodowego Funduszu Zdrowia będzie się tłumaczyć Donaldowi Tuskowi. Jacek Paszkiewicz zapowiedział wczoraj, że wystąpi do ministra finansów o podwyższenie składki na ubezpieczenie zdrowotne o 0,25 proc. Ale nie ustalił tego z premierem. "Ja takiej podwyżki nie planuję" - powiedział premier.
- NFZ tnie kontrakty. Będzie coraz gorzej
- Ściągną z nas jeszcze więcej za leczenie
- Kopacz oberwała za wiceministra z PiS
- W kasie państwa zabraknie jeszcze więcej?
- Tusk: Albo nasz plan, albo wyższe podatki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Podwyższenie składki na ubezpieczenie zdrowotne pomogło by NFZ przetrwać kryzys" - tak Jacek Paszkiewicz argumentował swoją decyzję. Szef NFZ chciał podnieść składkę o 0,25 proc. Zmiana miała wejść w życie w 2001 r. "Pozwoli to na utrzymanie stanu finansowego na poziomie nie niższym niż dotychczas" - tłumaczył.
>>>Grozi nam podwyższenie składki zdrowotnej
Wszystko wskazuje na to, że o takim łataniu budżetu NFZ Paszkiewicz może już zapomnieć. "To jest pogląd pana prezesa. Nie podzielam tego poglądu" - tak na wieść o planowanych zmianach zareagował Donald Tusk. "Będę od niego oczekiwał i także od pani minister zdrowia, bardzo szybkich wyjaśnień skąd ta wypowiedź" - dodał premier.
Dopytywany przez dziennikarzy oświadczył, że "na pewno nie planuje takiej podwyżki". Według prezesa NFZ ta "niewielka" zmiana przyniosła by dodatkowe 1,5 mld złotych






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!