Nelli Rokita wie, że pójdzie do piekła
Do królestwa Lucyfera posłankę PiS Nelli Rokitę chciałby wysłać jej... własny mąż. Czym w oczach Jana Rokity zasłużyła sobie na taką karę? "Mąż zawsze mi udowadnia, że tu i tam popełniłam jakiś błąd. Że bywam niedoskonała" - wyznała posłanka Prawa i Sprawiedliwości.
- "Nelli Rokita obraża wszystkie kobiety"
- "Rokita to wstyd. PiS musi przeprosić"
- Nelli Rokita: In vitro to gwałt na kobiecie
- Rokita słono zapłaci za kłótnię w samolocie
- Powrót Rokity! Znowu jest ciekawie!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Małżeństwo Jana i Nelli Rokitów do łatwych nie należy. Obydwoje mają silne osobowości i własne zdanie na każdy temat, dlatego - jak wyznaje posłanka - kłótnie należą w ich związku do codzienności.
>>>Rokita kupuje luksusowe gniazdko w stolicy
"Mamy bardzo abstrakcyjne spory, na przykład o Boga. O to, kto z nas trafi do raju, a kto do piekła" - powiedziała we "Wprost Light" Nelli Rokita. Posłanka PiS wyznała, że w teologicznych sporach prym wiedzie Jan Rokita. "Zazwyczaj to ja trafiam do piekła. Mąż mnie zawsze do tego przekonuje. A ja też chciałabym do tego raju.." - dodała.
>>>Rokita: Nie będzie kary za "arschlocha"
Czym w oczach małżonka posłanka PiS zasłużyła sobie wieczystą karę? "Jan zawsze mi udowadnia, że tu i tam popełniłam jakiś błąd. Że bywam niedoskonała" - tłumaczyła Nelli Rokita.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!