Prezydent wytknął premierowi... trupa
Choć obaj politycy zapewniają, że ich rozmowa o podatkach była pełna uprzejmości, nie obyło się bez docinków. Kiedy rozmowa zeszła na temat Zyty Gilowskiej, która kiedyś była blisko szefa PO, a teraz jest w przeciwnym obozie, prezydent rzucił: "Na gościńcu pana premiera było już wiele trupów".
- PiS o rządzie: Jak trwoga, to do prezydenta
- Albo prezydent pomoże, albo podatki wzrosną
- Tusk: Albo nasz plan, albo wyższe podatki
- Tusk idzie do prezydenta, by podnieść podatki
- W kasie państwa zabraknie jeszcze więcej?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Fragment rozmowy Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem zrekonstruował wprost.pl. Temat ich rozmowy była m.in postać byłej minister finansów Zyty Gilowskiej. Jej nazwisko pojawiło się, gdy Donald Tusk wspomniał o możliwości podniesienia podatków.
>>>Tusk idzie do prezydenta, by podnieść podatki
Lech Kaczyński zażartował wówczas, że gdyby rząd chciał trzymać się programu Platformy, to powinien wprowadzić podatek liniowy 3x15. "To akurat był pomysł Zyty Gilowskiej, która dziś jest u was" - odgryzł się Tusk. Prezydent, gdy to usłyszał, spoważniał i stwierdził: "Rzeczywiście, na gościńcu pana premiera było już wiele trupów."
Była to aluzja do okoliczności, w jakich była Gilowska odeszła z Platformy Obywatelskiej - przypomina wprost.pl. Do rozstania doszło w 2005 roku w burzliwych okolicznościach. Najpierw w mediach pojawiły się zarzuty, że Gilowska zatrudniła w swoim biurze poselskim synową. Potem ujawniono, że Gilowska forsowała swojego syna na jedynkę na lubelskiej liście wyborczej Platformy.






















~wojciech j.2011-01-26 14:45
Trup polityczny Tuska musi wyciągnąć z tego konsekwencje
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!